Reklama
III Liga: Młodzi zaczynają łapać
Kolejny w tym roku atak zimy mocno pokrzyżował plany naszym trzecioligowcom. Na boiska udało się wyjść jedynie trzem zespołom: Górnikowi II Łęczna, Stali Kraśnik i radzyńskim Orlętom.
- 15.02.2009 18:11
Najlepiej z wymienionego tercetu zaprezentowała się ekipa \"zielono-czarnych”. Młodzi \"górnicy” wzmocnieni jak zwykle graczami z pierwszej drużyny tym razem zaaplikowali rywalom z Piotrowic sześć goli, tracąc tylko jednego.
Gospodarze sobotniego spotkania zagrali w następującym składzie: Giertl - Gromba, Klajda, Pawelec, Jędrzejuk, Sołdecki, Klimkiewicz, Truszkowski, Osuch, Surdykowski, Michalak oraz Witkowski, Bodziak, Klimczewski, Kramarz, Raczkiewicz, Młynarski, Wasil, Wagner, Skorupski.
Niespodziewanej porażki, po dwóch efektownych zwycięstwach (5:0 z Lewartem Lubartów i 6:0 z Alitem Ożarów), w starciu z Janowianką Janów Lubelski doznali podopieczni Wojciecha Stopy. Kraśniczanie przegrali u siebie 1:3. Jedyne trafienie dla Stali zaliczył obrońca Pavlo Stadnicki, bezpośrednio z rzutu wolnego.
- Chyba już przed meczem moi piłkarze zdecydowali, że przegrają. Brakowało nam ambicji i zaangażowania, a dodatkowo nadal jesteśmy na etapie dawania szansy wszystkim graczom po równo. Jeżeli chodzi o Bartłomieja Januszko to wysłaliśmy faks do Łęcznej i teraz czekamy na odpowiedź. Co do Kamila Beszczyńskiego to KSZO było nim zainteresowane, ale ostatnio się nie odzywają. W najbliższym czasie czeka nas prawdziwy maraton. Najpierw w najbliższa środę zagramy z Bronią Radom, w sobotę z JKS Jarosław, a w kolejną środę z KSZO - mówi trener Stopa.
Drużyna z Kraśnika zagrała w składzie: Herda - Gołębiowski, D. Beszczyński, Stadnicki, Wojtysiak, Binkiewicz, Ręba, Iracki, Iwanowicz, Januszko, Jasik oraz Dydo, Dudek, Nowak, Bijak, Gutek, Drozd i Gonder.
Drugi sparing w przerwie zimowej mają za sobą także radzyńskie Orlęta. Po porażce z Wisłą Puławy (1:4) tym razem gracze trenera Marka Majki zremisowali z Podlasiem Biała Podlaska 1:1. Szkoleniowiec Orląt tym razem sprawdzał bramkarza Kryształu Werbkowice.
- Roberta Suchodolskiego oraz po raz drugi obrońcę Łukasza Struskiego. Trafienie zaliczył z kolei młody Mateusz Wołek. Trener Majka desygnował do gry: Suchodolski (46 Krupa) - Ślusarczyk (61 Kępa), Ptaszyński (61 Wołek), Syta, Bednarczyk (46 Gmur), Dypa, Leszkiewicz (61 Dąbrowski), Pliszka, Struski (46 Koczkodaj), Tarkowski, Panek.
- Znowu zaprezentowaliśmy się nieźle, zwłaszcza mam na myśli młodych graczy. Powoli zaczynają łapać o co chodzi w seniorskiej piłce. Suchodolski na pewno z nami zostanie przez najbliższy tydzień, ale nadal nie wiemy, co będzie ze Stężałą. Nie mamy zamiaru oddać go za darmo, a jak na razie żadna zainteresowana jego usługami drużyna nie wyłożyła pieniędzy. Co do Łukasza Struskiego to będzie jeszcze z nami trenował i niewykluczone, że zostanie u nas już na stałe - mówi szkoleniowiec ekipy z Radzynia.
Dzisiaj na konsultacje do Łodzi wybiera się z kolei gracz Orląt Rafał Borysiuk. 25-letniemu pomocnikowi towarzyszyć będzie Kamil Droździel ze Spartakusa Szarowola. Obaj piłkarze powinni się dowiedzieć czy będą w stanie wyjść na boisko jeszcze w tej rundzie. Kolega z drużyny popularnego \"Borysa” Daniel Szewc również ma problem z kolanem, a wstępne badania wykazały naciągnięcie więzadeł i problem z łękotką.
Reklama













Komentarze