Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Nie stać nas na prywatyzację szpitali

Mimo finansowej pomocy rządu, Lubelszczyzny nie stać na oddłużenie szpitali - twierdzi Arkadiusz Bratkowski z Zarządu Województwa. - Bez wsparcia samorządu i rządu upadniemy - nie kryją menedżerowie służby zdrowia.
Do rządowego programu \"Ratujmy polskie szpitale” marszałek województwa zgłosił sześć placówek: Wojewódzki Szpital Specjalistyczny przy alei Kraśnickiej w Lublinie, szpital im. Jana Bożego w Lublinie, lubelski Szpital Kolejowy oraz szpitale wojewódzkie w Chełmie, Białej Podlaskiej i w Zamościu. Aby szpital mógł dostać pomoc finansową z Ministerstwa Zdrowia, trzeba go najpierw zlikwidować, a w jego miejsce powołać spółkę prawa handlowego. Problem w tym, że w chwili likwidacji marszałek musi przejąć zobowiązania szpitali. Łączna suma zadłużenia zgłoszonej szóstki to blisko 270 mln zł. Ministerstwo Zdrowia z puli blisko 3 mld zł da pieniądze jedynie na zobowiązania cywilnoprawne, czyli wobec ZUS, urzędu skarbowego itp. Spłata pozostałych wierzytelności spoczęłaby na samorządach. - Zgłosiliśmy szpital, nie znając szczegółów programu - przyznaje Arkadiusz Bratkowski, członek Zarządu Województwa odpowiedzialny za służbę zdrowia. - Teraz okazało się, że obciążenia, jakie na nas spadną, są bardzo duże. Możemy im nie sprostać, bo musielibyśmy znaleźć w budżecie województwa nawet 190 mln zł. Czy to oznacza, że część zgłoszonych szpitali może nie przystąpić do programu? - Nie wiem, czy choć jeden przystąpi - odpowiada Bratkowski. - Po prostu może być nas na to nie stać. Nasz budżet to niespełna miliard zł. W szpitalach szok. - Jeśli nie przekształcenie, to co dalej? - pyta Jacek Solarz, dyrektor szpitala im. Jana Bożego w Lublinie. - Bez pomocy publicznej nie będziemy w stanie się utrzymać. Zwłaszcza przy coraz wyższych cenach mediów czy leków. Wicewojewoda Henryka Strojnowska uważa jednak, że nie taki diabeł straszny. - Dopiero kiedy będziemy w stu procentach przekonani, że restrukturyzacja się uda, podpiszemy dokumenty o likwidacji szpitala i jednocześnie założeniu nowej spółki - mówi. Na razie nie wiadomo, ile pieniędzy trafi do konkretnej placówki. - Najpierw muszą być przygotowane dobre programy naprawcze - wyjaśnia Strojnowska. A te są właśnie przygotowywane. Dzisiaj dyrektorzy sześciu szpitali spotkają się z Bratkowskim. - Mają przedstawić raport o stanie finansowym - mówi Damian Miechowicz z lubelskiego Urzędu Marszałkowskiego.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama