Reklama
III Liga: Okręt Orlęta Radzyń nie zatonął
W kolejnej serii sparingów nasi trzecioligowcy w większości zmierzyli się z ekipami czwartej ligi. I jedynie łukowskie Orlęta zanotowały remis ze zdecydowanym liderem czwartego frontu - Wisłą Puławy.
- 22.02.2009 16:21
Wygrane zaliczyły za to: Łada, Górnik II i Tomasovia. Tym razem sparingu nie zagrały radzyńskie Orlęta, ale jeszcze w piątek działacze tego klubu spotkali się na walnym zebraniu. W efekcie wybrano nowy zarząd i komisję rewizyjną, ale na stanowisku prezesa nadal jest wakat.
Nazwisko nowego sternika klubu powinno zostać ogłoszone we wtorek, kiedy to odbędzie się zebranie zarządu. Ważną informacją dla piłkarzy i kibiców z Radzynia Podlaskiego jest pomoc ze strony miasta. Burmistrz Witold Kowalczyk zadeklarował, że ekipa \"biało-zielonych” może liczyć w 2009 roku na ponad 200 tysięcy złotych dotacji.
- Okręt Orlęta nie zatonął, jak przewidywali niektórzy i wygląda na to, że powoli nasza sytuacja zaczyna się stabilizować. Na pewno wielkie słowa uznania należą się panu burmistrzowi oraz jego ekipie, bo pomoc ze strony miasta jest bez wątpienia znacząca. Uważam, że Radzyń nie zasługuje na to, żeby tułać się po piątych czy szóstych ligach i teraz nasza w tym głowa, żeby utrzymać dobrą lokatę w tabeli. Na jakie miejsce liczymy? Ciężko w tej chwili powiedzieć, ale myślę, że pozycje od szóstej do ósmej nie byłyby najgorsze - mówi kapitan Orląt Damian Panek, który przyjął także ofertę pracy w roli koordynatora grup młodzieżowych klubu z Radzynia i na początek będzie ją sprawował przynajmniej do czerwca.
Po dwóch efektownych zwycięstwach (7:1 z Orlętami Łuków i 6:1 z POM Iskrą Piotrowice) w sobotę skromnie wygrał Górnik II Łęczna. Jedyną bramkę spotkania z Podlasiem Biała Podlaska zdobył Dariusz Osuch. Po wyrównanej pierwszej połowie starcia z Janowianką lepiej po zmianie stron zaprezentowali się zawodnicy Łady Biłgoraj. Dwa trafienia niezawodnego Ireneusza Zarczuka zapewniły drużynie Sławomira Adamusa zwycięstwo 2:0.
Niezły wynik zapisała na swoim koncie świdnicka Avia. Podopieczni trenera Wiesława Kołodzieja pokonali Hetmana Zamość 2:1 po golach Macieja Kleszcza (z około 20 m, bezpośrednio z rzutu wolnego) i Pawła Pranagala. W zwycięskim zespole zagrał również testowany piłkarz z Burkina Faso, występujący w rundzie jesiennej w barwach Orła Kolno Mamadaou Bandaogo.
- W sumie spędził u nas trzy dni i pokazał się z niezłej strony, ale nie byłby wzmocnieniem, a raczej uzupełnieniem składu. Dlatego odesłaliśmy go do domu. Na razie z nowych graczy mamy: Styżeja i Farotimiego. Na obu czekają już kontrakty, brakuje jedynie podpisów obu piłkarzy - zdradza trener Kołodziej.
Tuż przed wyjazdem na obóz do Kolbuszowej czterech zawodników z Ukrainy przetestował szkoleniowiec Tomasovii Zbigniew Kuczyński. Na zgrupowanie ma szansę pojechać jednak tylko jeden z nich. Znalazło się również miejsce dla napastników: Piotra Gozdka (Górnik II Łęczna), Andreja Habiana (Spartakus Szarowola) i Marcina Żurawskiego (Orlęta Łuków).
- W Kolbuszowej zostaniemy przez tydzień, a obóz zakończy się meczem kontrolnym w Łęcznej z tamtejszym Górnikiem II. Nie jedzie z nami tylko Piotr Wójcik, który musi zostać w ze względu na sprawy zawodowe. Wszyscy są chętni do ciężkiej pracy - ocenia trener Kuczyński.
Reklama













Komentarze