Tylko pięć lat za zabicie trzech osób
Pięć lat więzienia i ośmioletni zakaz prowadzenia samochodów - taką karę wymierzył dziś Sąd Rejonowy w Lublinie Łukaszowi S., kierowcy, który latem po pijaku spowodował wypadek w Rogóźnie. Zginęły trzy osoby, w tym brat kierowcy.
- 23.02.2009 16:00
14 sierpnia ub. roku Łukasz S. przyjechał do kolegi na działkę nad jeziorem Zagłębocze. Na imprezie bawiło się tam kilkanaście osób. Łukasz S. od północy do trzeciej nad ranem wypił pięć piw. Pił choć wiedział, że rano będzie musiał wracać do Lublina, bo był umówiony z ojcem. Spał tylko cztery godziny.
Rano Łukasz S. usiadł za kierownicą. Zabrał swego brata i trzy dziewczyny, które chciały szybko wrócić do domów. Przejechał tylko kilka kilometrów.
Na zakręcie stracił panowanie nad pojazdem. Wpadł w poślizg i zjechał do przydrożnego rowu. Auto prawym bokiem uderzyło w drzewo.
Pojazd rozpadł się na dwie części. Na miejscu zginęły dwie młode kobiety - Aleksandra K. i Magdalena S. oraz Adam S., brat kierowcy.
Łukasz S. wyszedł z wypadku bez szwanku. Lekkie obrażenia odniosła trzecia z jego pasażerek.
Prokuratura początkowo przystała na to, żeby Łukasz S. dobrowolnie poddał się karze i został skazany bez procesu na pięć lat więzienia. Tak niskiej karze sprzeciwiły się jednak matki zabitych dziewczyn.
Po kilkumiesięcznym procesie sąd uznał jednak, że pięć lat więzienia będzie wystarczająca karą. Dzisiejszy wyrok nie jest prawomocny.
er
Reklama













Komentarze