Do jutra można zgłaszać kandydatki do tytułu Poniatowianka Roku 2008
O prestiżowy tytuł ubiegają się m.in. pani sołtys, nauczycielka, szefowe zespołów muzycznych i twórczyni ludowa. Nie ma kandydatki w kategorii \"bizneswoman”, a czas mija.
- 23.02.2009 18:19
- To już ostatni dzwonek - mówi Sławomir Stefanek, zastępca dyrektora Centrum Kultury, Promocji i Turystyki w Poniatowej, które ogłosiło plebiscyt. - Mamy sporo zapytań, czy jeszcze można zgłaszać panie do konkursu. Wiele osób robi to w ostatniej chwili. Więc czekamy, ale tylko do jutra.
Plebiscyt wyłoni panie, które w zeszłym roku w sposób wyjątkowy przyczyniły się do rozwoju lokalnej społeczności poprzez prowadzoną działalność społeczną, kulturalną, oświatową czy biznesową.
Do wczoraj rano zgłoszono 7 pań. Najwięcej kandydatek, bo aż trzy, będzie walczyć o nagrodę w kategorii \"działalność społeczna”. Są to: Jadwiga Flasińska ze Stowarzyszenie Kobiet Zielone Sioło z Niezabitowa, Krystyna Czuryszkiewicz ze Stowarzyszenia Amazonki oraz Zofia Zasempa, sołtys Leśniczówki.
W kategorii \"działalność oświatowa” zgłoszono na razie dwie panie: Danutę Danilewicz, której wielkim osiągnięciem stał się dziecięcy zespół muzyki dawnej \"Scholares Minores pro Musica Antiqua” i dziecięcy chór \"Szczygiełki” oraz Alicję Niezgodę, dyrektora Zespołu Szkół Technicznych w Poniatowej.
Z kolei w kategorii \"kultura” startuje Zuzanna Goliszek, szefowa zespołu estradowego \"Nadzieja” oraz twórczyni ludowa Krystyna Sadowska, słynąca z pięknych koronkowych serwet.
- To miłe uczucie, że ktoś dostrzegł moją działalność. Szydełkuję już od ponad 30 lat. Zaczęło się od nogi w gipsie i nudy. A od 10 lat zajmuję się już tylko tym - mówi Krystyna Sadowska. - Robię głównie serwety, firanki, obrazki, ale teraz też pisanki.
- Nie mamy jeszcze żadnego zgłoszenia na bizneswoman, ale czekamy. Tym bardziej że wiele naszych pań działa w biznesie, tylko chyba są zbyt skromne - śmieje się dyr. Stefanek. - A statuetki czekają, są nawet ładniejsze od Oskarów.
Reklama













Komentarze