Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Gardzienice: Teatr potrzebuje 20 mln zł

W Ośrodku Praktyk Teatralnych powstaje nowa scena. Artyści nie rezygnują też z renowacji całego kompleksu pałacowego.
Ośrodek planował renowację pałacu, parku i okolicznych budynków. Projekt miał być finansowany przy pomocy Unii Europejskiej. Wniosek przepadł w finale konkursu. Nie oznacza to jednak, że trafi na półkę. Kompleks pałacowy będzie stopniowo odnawiany. W kwietniu ruszą ostatnie prace przy remoncie Sali Prób i Zgromadzeń. To dawny magazyn, wykorzystywany kiedyś przez PGR. - Nie upadamy na duchu - mówi Wojech Goleman, dyrektor ds. ekonomicznych ośrodka. - Ogłosiliśmy już przetarg. Z początkiem marca ocenimy oferty i zwycięzca może natychmiast wchodzić na plac budowy. Budynek jest w tej chwili w stanie surowym. Wykonanie prac wykończeniowych zajmie najwyżej 6 miesięcy. Nie jest wykluczone, że pierwsze przedstawienia w nowej sali odbędą się już latem. Koszt całkowitej przebudowy magazynu szacuje się na kilkaset tysięcy złotych. Ale to tylko kropla w morzu potrzeb. Ośrodek musi wyremontować cały kompleks pałacowy w Gardzienicach. Pilnej renowacji wymaga większość obiektów. Stary spichlerz z przełomu XIX i XX wieku jest w opłakanym stanie. Artyści planują m.in. wzmocnienie murów i budowę podziemnej kondygnacji. Ma tam powstać dodatkowa scena. Na remont czeka również sam pałacyk wraz z oficyną. - Staraliśmy się o unijną dotację, ale zabrakło nam chyba 4 punktów, by otrzymać te pieniądze - dodaje Goleman. - Własnymi siłami wiele nie zdziałamy. Będziemy startować w kolejnych konkursach. Ośrodek walczył o 17 mln zł w ramach programu Infrastruktura i Środowisko. Na konkurs napłynęło 11 projektów z całego regionu. Wsparcie dostał jeden - remont Centrum Kultury w Lublinie. Gardzienice muszą poczekać na kolejne rozdania. Nie mogą liczyć na pomoc Ministerstwa Kultury, bo w dobie kryzysu wspiera ono tylko projekty współfinansowane prze UE. - Jesteśmy na liście rezerwowej, ale nie robię sobie większych nadziei - mówi Goleman. Liczę raczej na kolejny nabór. Trwający remont może nam pomóc. To świetny przykład na to, co można zrobić w tym miejscu. Pierwszy pomysł na renowację kompleksu pałacowego pojawił się w 2004 roku. Zyskał świetne oceny i unijną dotację. Ostatecznie zrezygnowano z jego realizacji, bo swój sprzeciw zgłosił konserwator zabytków. Projekt miał za bardzo ingerować w zabytkowe otoczenie. Aktualne rozwiązania wykorzystują tylko istniejące obiekty.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama