Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

IV Liga: Kurzępa chce grać w Bełżycach

Po rundzie jesiennej piłkarze Unii Bełżyce zajmują szóste miejsce w tabeli. Najwyraźniej nie jest to jednak dla nich powód do zadowolenia, bo wiosną chcą być jeszcze silniejsi. Żeby tak było klubowi działacze starają się o pozyskanie trzech nowych zawodników. Chodzi o bramkarza Karola Kurzępę z Avii Świdnik, napastnika Karola Struga ze Stali Poniatowa oraz obrońcę Macieja Winiarskiego z Sygnału Chodel. Wszyscy trenują z drużyną, ale nie są jak na razie do niej potwierdzeni. - Kurzępa chce grać u nas i my też jesteśmy nim zainteresowanmi - mówi Tomasz Kamiński, trener Unii. - Jeśli go pozyskamy to trzeba się będzie rozstać z Krystianem Burkiem lub Ireneuszem Rumińskim. Na razie obu się przyglądam i nie podjąłem jeszcze decyzji w tej sprawie - dodaje. Szkoleniowiec ma też nadzieję, że wiosną będzie mógł liczyć na Struga. - Czekamy na rozmowy ze Stalą. Zobaczymy czy będzie nas stać na niego. Ale myślę, że żadnych niespodzianek nie będzie i Karol zostanie z nami - podkreśla T. Kamiński. W przypadku Winiarskiego, który ma za sobą występy w Cisach Nałęczów i - ostatnio - w Sygnale Chodel, sprawa jest otwarta. Piłkarz musi najpierw przepracować okres przygotowawczy. Tymczasem w sobotę na obóz przygotowawczy do Brześcia wyjeżdżają zawodnicy wicelidera z Białej Podlaskiej. Podlasie ma szlifować formę na Białorusi do 6 marca. W trakcie obozu planują zagrać trzy sparingi. W kadrze, która jedzie na zgrupowanie będą także nowi piłkarze: Mateusz Bojarczuk (Orlęta Spomlek Radzyń Podlaski), Damian Świderski (Koziołek Lublin), Paweł Boguszewski (Wigry Suwałki) i Zbigniew Stonio (Unia Krzywda). - Bojarczuk i Boguszewski są już na sto procent naszymi zawodnikami - informuje Dariusz Banaszuk, trener Podlasia. - W przypadku Świderskiego musimy zapłacić odstępne Koziołkowi, ale to kwestia ok. tysiąca złotych. W sprawie pozyskania Stonio jesteśmy już po słowie z działaczami Unii - dodaje. Pierwszej sparingowej porażki w okresie przygotowawczym doznała Włodawianka, która uległa juniorom Górnika Łęczna 2:3. Gole dla włodawian strzelili Artur Lis i Adam Zalewski. Na dwa tygodnie przed startem rundy wiosennej nadal niewiadomo kto z testowanych piłkarzy zasili Włodawiankę. - Wszystko jest w trakcie finalizacji - mówi Stanisław Dąbek, trener włodawskiego zespołu. - Najtrudniej rozmawia się z Vitrum Wola Uhruska, które stawia zaporową cenę za Zalewskiego. Nowi piłkarze zostali już zaakceptowani w drużynie więc dobrze będzie jeśli zostaną u nas. Jesteśmy po obozie. Atmosfera w zespole jest dobra. A jak będzie z formą to się okaże - kwituje.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama