II Liga: Stal zagra z liderem, Hetman podejmie \"Piwoszy”
Gdyby o wyniku spotkania w Otwocku mieli decydować bukmacherzy, poniatowianie wcale nie powinni wyruszać do Otwocka.
- 27.03.2009 14:55
Ich szanse na powodzenie oceniono na jeden do dziesięciu. Zdecydowanie łatwiejsze zadanie czeka zamojskiego Hetmana, który tym razem będzie dysponował atutem własnego boiska.
Po dwóch wiosennych wygranych zamościanie ochoczo zapowiadają kolejny komplet punktów. W sobotę o godz. 16 ich rywalem będzie Okocimski Brzesko.
- Atmosfera w szatni jest doskonała. Chłopcy uwierzyli w siebie. Nie ma się czego bać. Zagramy swoje - mówi Zbigniew Pająk, dyrektor sportowy Hetmana, który nie wierzy w prawo serii.
A ta w roli faworytów stawia ekipę przyjezdnych. W pięciu ostatnich grach z Okocimskim, Hetman zdołał ugrać zaledwie jedno \"oczko”, w sezonie 07/08 remisując w Brzesku 1:1. Pozostałe spotkania rozstrzygali na swoją korzyść \"Piwosze”.
Bez wątpienia największą uwagę trzeba będzie otoczyć Łukasza Szczoczarza, który ponownie błyszczy skutecznością. W dodatku jak grać przeciwko zamościanom doskonale będzie wiedział były stoper Hetmana Tomasz Twardawa, obecnie podpora defensywy z Brzeska. W ekipie z Zamościa zabraknie jedynie Serge\'a Kiemy, który w spotkaniu ze Stalą Poniatowa przekroczył limit żółtych kartek.
Zdecydowanie trudniejsze zadanie czeka w sobotę zespół z Poniatowej. Za złotówkę postawioną na Stal można zarobić dziesięć.
- Nie obstawiamy meczów, ale postaramy się pokrzyżować rywalom szyki. Skoro tak nas niedoceniają, będziemy mieć wzmocnioną mobilizację - zapowiadają wojowniczo zawodnicy trenera Grzegorza Komora.
O dużym apetycie na punkty kosztem lidera mówi również sam szkoleniowiec. - To doświadczony zespół, więc podchodzimy do nich z szacunkiem, ale bez jakiejkolwiek bojaźni. Nie mamy nic do stracenia i zagramy o trzy punkty. Dlatego proszę na nas postawić - odpowiada ze śmiechem Grzegorz Komor.
W porównaniu ze zwycięskim spotkaniem z Jeziorakiem w składzie Stali zabraknie Roberta Kazubskiego. Popularnemu \"Kaziowi” w udanym występie przeciwko iławianom nie przeszkodził nawet złamany palec prawej dłoni. Teraz jednak dalszej grze bocznego obrońcy stanowczo sprzeciwił się lekarz.
- I tutaj mamy kłopot, to spore osłabienie - przyznaje Komor. W miejsce Kazubskiego na boisku zamelduje się Sylwester Cyranowski, do składu po kartkowej karencji wraca również Piotr Styżej.
Początek spotkania w Otwocku w sobotę o godz. 15.
Reklama













Komentarze