Reklama
III LIGA Mecz w Świdniku na remis
W najciekawszym spotkaniu 18 serii gier na trzecioligowych boiskach świdnicka Avia podejmowała Tomasovię Tomaszów Lubelski. Oba zespoły w okresie przygotowawczym bardzo dobrze radziły sobie w sparingach, dlatego kibice spodziewali się dobrego widowiska. I niestety, nieco się zawiedli, bo zabrakło najważniejszego - bramek.
- 29.03.2009 18:36
- Remis 0:0 mimo wszystko trzeba uznać za sprawiedliwy. Tomasovia była groźna zwłaszcza przy stałych fragmentach gry, ale muszę przyznać, że to zupełnie inna drużyna niż jesienią. Transfery Pacholarza, Gozdka i Żurawskiego na pewno wyjdą im na dobre. My oczywiście trochę żałujemy, bo jeżeli marzy się o czołowych lokatach to trzeba wygrywać przede wszystkim u siebie. Wierzę jednak, że z meczu na mecz będzie z nami coraz lepiej - ocenia Wiesław Kołodziej.
Trener miejscowych musiał sobie radzić bez kontuzjowanego Łukasza Kamińskiego oraz bez niespodziewanie zawieszonego przez LZPN Damiana Farotimiego. Powodem pauzy są nieścisłości w umowie popularnego \"Faro”. Dzisiaj o godz. 12 sprawą zajmie się lubelski związek.
Wynik wczorajszego spotkania mógł już w 2 min otworzyć Piotr Gozdek, który nieczysto trafił piłkę \"szczupakiem”. Gracz gości upierał się jednak, że w tej sytuacji był faulowany przez rywala. Niebezpiecznie pod bramką Kamila Styżeja było jeszcze po strzałach Jarosława Pacholarza (próbował przewrotką) i Łukasza Chwały (uderzał z dystansu). Maciej Kleszcz i spółka odpowiedzieli próbami Sebastiana Orzędowskiego (świetna interwencja Łukasza Bartoszyka) i dobitką Michała Popajewskiego.
Dużo ciekawiej było po zmianie stron. Wśród gospodarzy najlepsza okazje zmarnował Orzędowski, który po akcji Wojciecha Białka z ośmiu metrów przeniósł piłkę nad poprzeczką. Przyjezdni odpowiedzieli uderzeniem Barana. Pomocnik Tomasovii wyprzedził jednego z obrońców, po czym uderzył głową po długim rogu. Przez kilka sekund piłkarze obu drużyn w bezruchu śledzili tor lotu piłki, ale ta ostatecznie o kilka centymetrów minęła bramkę Avii.
- Czy jestem zadowolony z jednego \"oczka”? Będę zadowolony, jak już opuścimy strefę spadkową. Dlatego w naszej sytuacji remisy za wiele nam nie dają. Podzielam jednak opinie, że wynik jest sprawiedliwy. Uważam także, że drużyna, która jako pierwsza zdobyłaby gola wygrałaby to spotkanie. Żaden z zespołów nie potrafił zadać jednak decydującego ciosu - uważa trener Tomasovii Zbigniew Kuczyński.
Avia Świdnik - Tomasovia Tomaszów Lubelski 0:0
Avia: Styżej - Kleszcz, Grzegorczyk, Pielach, Kubiak, Gralewski, Pranagal, Orzędowski (88 Paluszek), Popajewski (60 Rusiecki), Boniecki (75 Nowiński), Białek.
Tomasovia: Bartoszyk - Leśko (68 Banaś), Ł. Chwała, Sioma, Myszkowski, Baran, Kasperek, Wójcik (65 Wawryca), Ciećko, Gozdek (62 Żurawski), Pacholarz (81 Zatorski).
Żółte kartki: Pielach, Gralewski (A) - Chwała (T)
Sędziował: Marek Mirosław (Zamość). Widzów: 600.
Reklama













Komentarze