Komor: Nie wiem
ROZMOWA Z Grzegorzem Komorem, trenerem Stali Poniatowa
- 29.03.2009 17:16
- Jestem zawiedziony. Zawsze mamy takie głupie szczęście. Graliśmy naprawdę fajną piłkę. Nie mam pretensji do zawodników. Zabrakło nam odrobiny cwaniactwa i koncentracji szczególnie przy pierwszej straconej bramce. Zawsze krytykuję drużynę, wytykam jej błędy, ale po spotkaniu ze Startem będę chwalił.
- Dlatego, że jest w słabej formie. Jest kontuzjowany, boli go pachwina.
- ...Nie wiem.
- Adrian Sadowski jest aktywny, walczy. Należy pamiętać, że w naszym zespole zmiany na boisku warunkują młodzieżowcy. Piotrek Wilawer zagrał akurat poprawnie. Brakowało nam za to Roberta Kazubskiego i to ograniczyło pole manewru.
- Nie. Bo piłka jest przewrotna i nieprzewidywalna. Dzisiaj jest dobrze, a za dwa-trzy tygodnie można już grać zupełnie inaczej. Lepiej byłoby wygrać w Otwocku brzydko, ale wygrać. Ładna porażka nikogo nie interesuje, szczególnie w Poniatowej.
Dariusz Dźwigała (trener Startu Otwock)
- To nie było tak, że liczyliśmy, że zagramy ze słabym zespołem. Miałem sporo informacji na temat gry Stali Poniatowa. Uczulałem przed spotkaniem, że pomimo złych warunków nasi rywale zagrali z Jeziorakiem w piłkę i ta dobra dyspozycja Stali znalazła dzisiaj potwierdzenie. Jeśli chodzi o grę w piłkę goście byli od nas lepsi. Stwarzali sobie sytuacje, choć może nie tak klarowne jak Start. To zdecydowanie najlepszy rywal, z jakim ostatnio przyszło nam grać. Takie jest życie. Ostatnio uśmiecha się do nas szczęście. Dzisiaj moim zawodnikom przeszkadzało ciężkie boisko, a stalowcy udowodnili im, że i na takiej murawie można grać w piłkę. Obecny zespół Stali w porównaniu z ekipą z poprzedniej rundy to niebo a ziemia.
Rafał Szczawiński (pomocnik Stali Poniatowa)
W meczu ze Startem zabrakło nam przede wszystkim szczęścia. Szkoda straconych punktów. Należał się nam przynajmniej remis. Gdyby tylko piłka po strzale Wilawera nie trafiła w słupek. Druga połowa była dobra. Graliśmy na trudnym terenie, ale przeważaliśmy. Nie było w ogóle widać różnicy pomiędzy nami a Startem, choć w tabeli dzieli nas bardzo wiele.
• Dobry środkowy pomocnik nadaje się na dobrego skrzydłowego?
- Gram tam, gdzie mnie wyśle trener. Do środka pola przyszedł Artur Rado, także musiałem poszukać sobie miejsca na boku pomocy.
Reklama













Komentarze