Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama NOWY LEXUS RZ Odkryj Steel-By-Wire | DNI OTWARTE 4-9 MAJA

Komor: Nie wiem

ROZMOWA Z Grzegorzem Komorem, trenerem Stali Poniatowa
- Jestem zawiedziony. Zawsze mamy takie głupie szczęście. Graliśmy naprawdę fajną piłkę. Nie mam pretensji do zawodników. Zabrakło nam odrobiny cwaniactwa i koncentracji szczególnie przy pierwszej straconej bramce. Zawsze krytykuję drużynę, wytykam jej błędy, ale po spotkaniu ze Startem będę chwalił. - Dlatego, że jest w słabej formie. Jest kontuzjowany, boli go pachwina. - ...Nie wiem. - Adrian Sadowski jest aktywny, walczy. Należy pamiętać, że w naszym zespole zmiany na boisku warunkują młodzieżowcy. Piotrek Wilawer zagrał akurat poprawnie. Brakowało nam za to Roberta Kazubskiego i to ograniczyło pole manewru. - Nie. Bo piłka jest przewrotna i nieprzewidywalna. Dzisiaj jest dobrze, a za dwa-trzy tygodnie można już grać zupełnie inaczej. Lepiej byłoby wygrać w Otwocku brzydko, ale wygrać. Ładna porażka nikogo nie interesuje, szczególnie w Poniatowej. Dariusz Dźwigała (trener Startu Otwock) - To nie było tak, że liczyliśmy, że zagramy ze słabym zespołem. Miałem sporo informacji na temat gry Stali Poniatowa. Uczulałem przed spotkaniem, że pomimo złych warunków nasi rywale zagrali z Jeziorakiem w piłkę i ta dobra dyspozycja Stali znalazła dzisiaj potwierdzenie. Jeśli chodzi o grę w piłkę goście byli od nas lepsi. Stwarzali sobie sytuacje, choć może nie tak klarowne jak Start. To zdecydowanie najlepszy rywal, z jakim ostatnio przyszło nam grać. Takie jest życie. Ostatnio uśmiecha się do nas szczęście. Dzisiaj moim zawodnikom przeszkadzało ciężkie boisko, a stalowcy udowodnili im, że i na takiej murawie można grać w piłkę. Obecny zespół Stali w porównaniu z ekipą z poprzedniej rundy to niebo a ziemia. Rafał Szczawiński (pomocnik Stali Poniatowa) W meczu ze Startem zabrakło nam przede wszystkim szczęścia. Szkoda straconych punktów. Należał się nam przynajmniej remis. Gdyby tylko piłka po strzale Wilawera nie trafiła w słupek. Druga połowa była dobra. Graliśmy na trudnym terenie, ale przeważaliśmy. Nie było w ogóle widać różnicy pomiędzy nami a Startem, choć w tabeli dzieli nas bardzo wiele. • Dobry środkowy pomocnik nadaje się na dobrego skrzydłowego? - Gram tam, gdzie mnie wyśle trener. Do środka pola przyszedł Artur Rado, także musiałem poszukać sobie miejsca na boku pomocy.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama