IV LIGA: Opolanin przegrał sparing z Cisami Nałęczów
Działacze Opolanina jako jedyni chcieli zagrać w niedzielę ligowy mecz. Kiedy jednak okazało się, że są osamotnieni w swoich działaniach to szybko zmienili decyzję.
- 29.03.2009 19:34
Zamiast emocji i starcia z wiceliderem tabeli kibice z Opola Lubelskiego musieli się więc po raz kolejny pofatygować do pobliskiego Wilkowa, gdzie Opolanin zagrał sparing z Cisami Nałęczów, także wiceliderem, ale lubelskiej okręgówki.
Mecz zakończył się wygraną podopiecznych trenera Andrzeja Depty 2:1. Ale nie ma się czemu dziwić. W składzie opolan zabrakło czołowych graczy m.in. Konrada Górniaka, Roberta Czępińskiego, Marcina Saji, Jarosława Wyroślaka i Bartłomieja Jakóbczyka.
- Potraktowaliśmy ten mecz treningowo - tłumaczy Henryk Kamiński, trener Opolanina. - Zabrakło siedmiu piłkarzy. Dostali wolne, albo mieli jakieś obowiązki. Ci, którzy wystąpili grali do tej pory mało. Miałem więc dobrą okazję żeby ich zobaczyć - dodaje szkoleniowiec.
Bramkę dla opolan zdobył w 30 min Marcin Sak. W drużynie zagrali: Krupa, Furdal, Niedźwiadek, Niezbecki, Stawowy, Fliszkiewicz (46 Dajos), Miazga, Kozak, Kania, Sak, Turewicz (46 Górski).
- Mimo wszystko warto było zagrać, bo mogliśmy skorzystać z dobrze przygotowanego, naturalnego boiska. Gry na prawdziwej trawie brakuje nam teraz najbardziej.
Wynik nie jest istotny. Trudno ocenić kto z rezerwowych wypadł najlepiej, ale chyba w tej chwili jest to Jakub Kania - twierdzi trener Kamiński.
Dobra wiadomość dla fanów Opolanina jest taka, że treningi wznowił już kontuzjowany Górniak i na pierwszy ligowy mecz zespół wyjdzie w optymalnym składzie.
Reklama













Komentarze