Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

IV LIGA: Opolanin przegrał sparing z Cisami Nałęczów

Działacze Opolanina jako jedyni chcieli zagrać w niedzielę ligowy mecz. Kiedy jednak okazało się, że są osamotnieni w swoich działaniach to szybko zmienili decyzję.
Zamiast emocji i starcia z wiceliderem tabeli kibice z Opola Lubelskiego musieli się więc po raz kolejny pofatygować do pobliskiego Wilkowa, gdzie Opolanin zagrał sparing z Cisami Nałęczów, także wiceliderem, ale lubelskiej okręgówki. Mecz zakończył się wygraną podopiecznych trenera Andrzeja Depty 2:1. Ale nie ma się czemu dziwić. W składzie opolan zabrakło czołowych graczy m.in. Konrada Górniaka, Roberta Czępińskiego, Marcina Saji, Jarosława Wyroślaka i Bartłomieja Jakóbczyka. - Potraktowaliśmy ten mecz treningowo - tłumaczy Henryk Kamiński, trener Opolanina. - Zabrakło siedmiu piłkarzy. Dostali wolne, albo mieli jakieś obowiązki. Ci, którzy wystąpili grali do tej pory mało. Miałem więc dobrą okazję żeby ich zobaczyć - dodaje szkoleniowiec. Bramkę dla opolan zdobył w 30 min Marcin Sak. W drużynie zagrali: Krupa, Furdal, Niedźwiadek, Niezbecki, Stawowy, Fliszkiewicz (46 Dajos), Miazga, Kozak, Kania, Sak, Turewicz (46 Górski). - Mimo wszystko warto było zagrać, bo mogliśmy skorzystać z dobrze przygotowanego, naturalnego boiska. Gry na prawdziwej trawie brakuje nam teraz najbardziej. Wynik nie jest istotny. Trudno ocenić kto z rezerwowych wypadł najlepiej, ale chyba w tej chwili jest to Jakub Kania - twierdzi trener Kamiński. Dobra wiadomość dla fanów Opolanina jest taka, że treningi wznowił już kontuzjowany Górniak i na pierwszy ligowy mecz zespół wyjdzie w optymalnym składzie.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama