Co się dzieje kiedy faworyt do awansu gra grubo poniżej możliwości? Najczęściej spada wtedy trenerska głowa. Na taki wariant zdecydowano się w Stróżach.
(greg)
01.04.2009 16:02
Wśród naszych drugoligowców panuje spokój. Hetman gra jak z nut. Stal, choć jeszcze przegrywa, to już dobrze rokuje na przyszłość.
Nowym trenerem Kolejarza został Mirosław Hajdo, który zastąpił Wojciecha Osyrę. To pierwsza wiosenna zmiana na stanowisku szkoleniowca w grupie wschodniej II ligi. Co ciekawe Osyra, obejmując Kolejarza, posłał na przymusowy urlop Hajdę, którego zwolniono wówczas w odpowiedzi na słabe wyniki stróżan.
To czwarty sezon z rzędu, w którym wg oczekiwań sponsorów, klub z małych Stróż miał rozdawać karty. Tymczasem Kolejarz z Grzegorzem Piechną w składzie doznał dwóch niespodziewanych porażek i ze stratą trzech punktów do lidera zajmuje tylko trzecią lokatę w tabeli. Działacze dali jeszcze szkoleniowcowi ostatnią szansę - w najbliższej kolejce Osyra miał poprowadzić Kolejarza w derbach z Sandecją. Ten jednak z niej nie skorzystał i sam złożył rezygnację.
Trenerskie posady u naszych reprezentantów pozostają niezagrożone. Zamościanie fantastycznie rozpoczęli rundę, zdobywając w trzech meczach siedem na dziewięć możliwych do zgarnięcia punktów.
Spokojnie jest również w Poniatowej, choć akurat tutaj pojawiają się pierwsze krytyczne głosy pracy trenera. Stal zaznała wiosną dwóch porażek, ale po długim okresie posuchy ograła Jezioraka, a w najbliższą niedzielę stanie przed szansą na podreperowanie bilansu kosztem Nidy Pińczów. Jeśli \"żółto-niebiescy” zaprezentują się w najbliższej kolejce równie efektownie jak w Otwocku, pińczowianie nie powinni sprawić im większego kłopotu, a Grzegorz Komor wziąć kolejny głębszy oddech.
- Pewnie, że dobra gra cieszy, ale wolałbym wygrać po brzydkim meczu, niż przegrać po ładnej grze. Ta ostatnia opcja nikogo w Poniatowej nie interesuje - mówił po meczu ze Startem trener Stali Grzegorz Komor.
Komentarze