Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Mleczarnie słono zapłacą za olej w maśle

Surowe kary mają zapłacić dwie mleczarnie z Lubelszczyzny za to, że w ich maśle wykryto tłuszcze roślinne, których nie powinno tam być. Kary nałożył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK).
Ponad 220 tys. zł musi zapłacić Spółdzielnia Mleczarska z Białej Podlaskiej: 121 tys. zł za \"masło ekstra” i ponad 100 tys. zł za \"stołowe masło śmietankowe”. Z kolei Zakład Mleczarski z Łukowa powinien wpłacić do budżetu państwa ponad 124 tys. zł kary za \"masło ekstra”. Informacja o tym, że w maśle znalazły się tłuszcze roślinne zwane sterolami trafiła do Lublina z inspekcji handlowej na Dolnym Śląsku. - Produkt oznaczony jako masło nie może zawierać steroli - wyjaśnia Ireneusz Maciąg z lubelskiej delegatury UOKiK. Producenci musieli tłumaczyć się przed inspektorami. - Poinformowali nas, że na tej samej linii wytwarzają też miksy tłuszczowe. I że dostawcy śmietanki mogli być nieuczciwi. To nieuprawnione tłumaczenia. Mleczarnie powinny w równym stopniu zadbać o kontrolę linii produkcyjnej, jakość surowca od swoich dostawców oraz końcowego produktu, czyli masła - dodaje Maciąg. - Nie możemy tego wychwycić podczas wewnętrznej kontroli, bo nie mamy urządzeń do wykrywania steroli. To bardzo drogie urządzenia - broni się Marian Lipka, prezes Spółdzielni Mleczarskiej w Białej Podlaskiej. - Do niczego się nie przyznaję. Jeśli faktycznie były sterole, to tylko na skutek jakiejś pomyłki - dodaje Lipka. Zakład Mleczarski w Łukowie nie udzielił nam żadnych wyjaśnień. Decyzja UOKiK nie jest prawomocna, mleczarnie mogą się od niej odwołać do Sądu Okręgowego w Warszawie. - Na pewno się odwołam, bo nie stać nas na zapłacenie takiej kary. Musielibyśmy obniżyć dostawcom cenę za mleko przynajmniej o 10 groszy na litrze, a do tego nie dopuszczę - mówi Lipka.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama