Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Tłum chętnych do zagrania w "Wołyniu Smarzowskiego. Casting w Lublinie

Na niedzielny casting w Lublinie do nowego filmu Wojciecha Smarzowskiego przyszło kilkaset osób. Filmowcy potrzebują 300. I nadal szukają.
Tłum chętnych do zagrania w "Wołyniu Smarzowskiego. Casting w Lublinie
- Zdecydowałem się na udział w castingu ze względu na zainteresowania historyczne - mówi 26-letni Szymon. - Jestem rekonstruktorem i brałem już udział w produkcjach historycznych, m.in. w serialu "1920. Wojna i miłość”. Interesuje mnie również praca na palnie. Jestem ciekaw, jak ta historia zostanie przedstawiona w filmie, bo jest to bardzo trudny temat - dodaje.

- Na casting przyciągnęło mnie przede wszystkim nazwisko reżysera. Wojciech Smarzowski nie robi naiwnych filmów tylko mądre kino, dlatego chciałbym wziąć udział w tej produkcji - dodaje 25-letni Paweł.

Część uczestników skorzystała z zaproszenia filmowców. - Rozdawałam ulotki na deptaku, kiedy podeszli do mnie ludzie z produkcji i zaprosili na casting. Jeśli udałoby mi dostać się do filmu, byłby to mój debiut. To na pewno byłoby bardzo ciekawe doświadczenie - uśmiecha się 17-letnia Ania.

Niektórzy przyszli z powodów rodzinnych. - Moja rodzina pochodzi z Wołynia. Tam urodził się mój ojciec, tam pochowani są moi dziadkowie. Moja rodzina doświadczyła tej strasznej historii, musiała uciekać przed banderowcami Wzięłam udział w castingu ze względów emocjonalnych - opowiada Teresa Kalwas.

- A nas zaproszono, bo statystowałyśmy w "Carte Blanche”, który też był kręcony w Lublinie. Bardzo nam się podobało i postanowiłyśmy ponownie spróbować. To na pewno będzie ciekawa produkcja - dodaje Teresa Śwircz, która przyszła z Jadwigą Wysocką i Teresą Wierzchoń.

Filmowcy szukają kobiet i mężczyzn w różnym wieku. - Jeśli chodzi o dzieci, zależy nam w szczególności na chłopcu z Lublina w wieku 1,5-2,5 roku z blond włosami. Zagra bohatera, który będzie przewijał się przez cały film i dorastał na oczach widza. Jeśli ktoś nie mógł wziąć udziału w niedzielnym castingu, a chciałby zgłosić swoje dziecko, może wysłać jego zdjęcia - portret, półzbliżenie i sylwetkę oraz dane kontaktowe na adres: outside@outside.com.pl - zachęca Paweł Mlak z Agencji Castingowej Outside z Krakowa. - Szukamy też rodzin wielodzietnych. Zależy nam na osobach o naturalnej urodzie, z naturalnym kolorem włosów. Chodzi o to, żeby jak najlepiej wpasować się w czas przedstawiony w filmie.

Mlak dodaje, że do zdjęć kręconych jesienią będzie potrzebnych ok. 300 osób."Wołyń” ma być epicką opowieścią o wydarzeniach na wschodnich kresach Rzeczpospolitej w okresie II wojny światowej. Scenariusz autorstwa Wojciecha Smarzowskiego powstał na podstawie zbioru opowiadań "Nienawiść” Stanisława Srokowskiego. Akcja zaczyna się wiosną 1939, a kończy latem 1945 roku. Szczególny nacisk położony będzie na opis wydarzeń z lata 1943 roku, określanych mianem rzezi wołyńskiej.

Niemal gotowy jest już plan zdjęciowy w lubelskim skansenie. Smarzowski nakręci tu większość zdjęć do swojej produkcji - rozpoczną się one na początku października. Premiera filmu przewidziana jest wiosną 2016 r.

(toma)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama