Tańszy wykonawca (spółka STRABAG) zaproponował cenę 17 milionów zł, a droższa (KZA) chce podjąć się zlecenia za 19,2 miliona zł. A to oznacza, że kolejarzom brakuje bardzo dużo pieniędzy, bo na tę inwestycję zarezerwowali sobie zaledwie 10,1 miliona zł.
Kolej ma teraz dwa wyjścia. Pierwsze to unieważnienie przetargu i rozpisanie nowego w nadziei, że zgłosi się jakiś tańszy wykonawca. Tyle, że mogą to być bardzo złudne nadzieje, bo kwietniowy przetarg unieważniono właśnie z powodu zbyt wysokich cen. Rozpisanie nowego nic nie dało.
Drugie wyjście to znalezienie dodatkowych pieniędzy i rozstrzygnięcie przetargu. Zdaniem części kolejarzy, przyznających to w nieoficjalnych rozmowach, tak należałoby postąpić. Nasi informatorzy twierdzą, że wartość inwestycji została źle oszacowana na samym początku i nie da się znaleźć firmy, która podejmie się prac za "oderwane od rzeczywistości” kwoty. Z dołożeniem pieniędzy jest za to inny problem: skąd te fundusze wziąć. Urząd Marszałkowski, który wsparł tę inwestycję unijnym dofinansowaniem nie chce zwiększać jego wartości. Pieniądze musiałaby wysupłać sama spółka.
- PKP Polskie Linie Kolejowe SA sprawdzą teraz obie oferty pod kątem formalnym i finansowym, co z kolei pozwoli podjąć decyzję o dalszych działaniach - informuje Maciej Dutkiewicz, rzecznik PKP PLK.Scenariusz, w którym kolej dokłada brakującą kwotę dałaby szansę na dokończenie prac w terminie ustalonym na lato przyszłego roku. Jeśli przetarg będzie unieważniony, oznaczać to będzie kolejne opóźnienia. A te już są kolosalne. Przypomnijmy, że pierwsza umowa na zaprojektowanie i wykonanie przebudowy została zawarta w marcu 2011 r. Prace miały być zakończone do grudnia 2012 r. Tak się nie stało, bo wykonawca wycofał się z umowy jako powód podając uchybienia po stronie kolei.
Pracy jest jeszcze sporo: trzeba przebudować kanalizację, poszerzyć jezdnię i obniżyć jej poziom, dokończyć przejście podziemne pod peronami i tunele dla pieszych wzdłuż jezdni, a także urządzić nowy plac przy ul. Kunickiego.
Co bardziej przesądni mieszkańcy mogą sobie śmiało tłumaczyć, że wiadukt ktoś przeklął i to wiele lat temu. Pierwsze prace przy jego budowie zaczęły się w 1915 roku, ale zostały przerwane, a wznowiono je dopiero w 1925 r. Wiadukt był gotowy dopiero trzy lata później.
Wiadukt nad ul. Kunickiego, czyli jedna wielka porażka. Kolej ma za mało pieniędzy
Jest kolejny problem z dokończeniem przebudowy wiaduktu nad ul. Kunickiego. W piątek kolejarze otworzyli oferty od firm gotowych podjąć się tych prac. I okazało się, że obie chcą znacznie większej kwoty od tej, którą kolej ma do wydania.
- Dominik Smaga
- 05.09.2014 16:23

Data dodania:
05.09.2014 16:23
ZOBACZ TAKŻE
Reklama
ALARM 24
Reklama
CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?
Reklama
Reklama
Komentarze