Informacja o końcu sieci Cocomo zbiegła się z decyzją prezydenta Sopotu, który pozwał do sądu klub zarzucając mu naruszanie dobrego imienia miasta i zaproponował wspólne wystąpienie innym miastom.
- My też dostaliśmy tę propozycję - potwierdza Krzysztof Żuk, prezydent Lublina. - Oczywiście jesteśmy zainteresowani taką wspólną inicjatywą wobec słabości prawa. Lokal nie służy dobrze wizerunkowi miasta.
W czwartek rano na kamienicy przy deptaku nie było już szyldu Cocomo. Ale niedługo później pojawił się nowy, tym razem z nazwą Fascination. Po wyjaśnienia zadzwoniliśmy do krakowskiej spółki Event, która prowadzi te lokale. - Nie udzielamy żadnych informacji, wszystko jest podane na stronie internetowej - usłyszeliśmy.
Tymczasem lubelska prokuratura wciąż bada doniesienia czterech klientów Cocomo, którzy twierdzą, że zostali oszukani. Finansista z Warszawy poskarżył się, że z jego karty kredytowej zniknęło ponad 54 tys. zł. Pewien Norweg twierdzi, że styczniowy pobyt w Cocomo kosztował go 25 tys. zł. Trzeci skarżący się to lublinianin, który zabrał do klubu 150 zł, a obudził się z dwiema fakturami na prawie 5 tys. złotych. Mężczyzna kwestionuje swój podpis na fakturach. Czwarty z mężczyzn stracił 1,5 tys. zł.Wszystkie te przypadki objęto jednym postępowaniem, które może zakończyć się jeszcze we wrześniu. Na razie nikt nie usłyszał zarzutów i wciąż nie wiadomo, czy usłyszy.
- W jednym przypadku nagranie z kamery monitoringu wykazało, że klient płacąc kartą samodzielnie podpisał potwierdzenie transakcji - mówi Jadwiga Nowak, szefowa Prokuratury Rejonowej Lublin Północ. - Czekamy na pozostały materiał z kamer oraz dokumentację z banków.
Działalności klubu od początku towarzyszyły kontrowersje. Niektórych gorszyła sama obecność lokalu ze striptizem przy deptaku, innym przeszkadzały nachalne dziewczyny z różowymi parasolkami werbujące klientów na ulicy. Zastrzeżenia mieli nawet urzędnicy nadzoru budowlanego.
- Wydaliśmy decyzję o wstrzymaniu użytkowania drugiego piętra - przyznaje Joanna Jać, szefowa Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego miasta Lublin.
Chodzi o to, że formalnie nie zostało zmienione przeznaczenie pomieszczeń na tym piętrze, w dokumentach nadal były to mieszkania. Po odwołaniu sprawa wróciła do ponownego rozpatrzenia. Nowej decyzji jeszcze nie ma.
Zamknęli Cocomo, otworzą Fascination? Pozorowany koniec klubu ze striptizem
Czy to faktycznie koniec klubu go-go w Lublinie? Szyld zniknął z deptaka, a właściciel ogólnopolskiej sieci ogłasza, że "marka Cocomo kończy działalność. Ale nie chce wyjaśniać, dlaczego pojawił się nowy szyld, z nową nazwą.
- Dominik Smaga
- 04.09.2014 13:46

Data dodania:
04.09.2014 13:46
ZOBACZ TAKŻE
Reklama
ALARM 24
Reklama
CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?
Reklama
Reklama

Komentarze