Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama

Było bardzo blisko tragedii

Gdyby 49-letnia kobieta wjechała samochodem na tory pół sekundy później doszłoby do masakry. Na szczęście ona i jej 17-letnia córka wyszły z wypadku z pociągiem bez szwanku.
Na niestrzeżonym przejeździe kolejowym w Perkowicach pod Białą Podlaską pociąg zderzył się w poniedziałek w południe z samochodem osobowym. Kierowała nim 49-letnia Krystyna K. Kobieta wjechała mitsubishi wprost pod koła nadjeżdżającego pociągu relacji Praga-Moskwa. Miała szczęście, bo lokomotywa tylko zahaczyła o auto. Po zderzeniu samochód obrócił się i został odrzucony na bok. Kobiety były w szoku. Trafiły do szpitala. Po zbadaniu przez lekarza zwolniono je do domu. - Policjanci stwierdzili, że widoczność w tym miejscu była zła. Na szczęście, po położeniu nowych szyn na modernizowanej linii kolejowej, pociągi nie rozwijają dużych szybkości - mówi insp. Jerzy Ignatowicz z bialskiej policji. 49-latka dostanie mandat za niezastosowanie się do znaku \"stop\" przed przejazdem przez tory.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama