Sparta w meczu ze zdegradowanym już do niższej ligi Potokiem chciała sięgnąć po komplet punktów i pożegnać się ze swoimi kibicami zwycięstwem. W pierwszej połowie gospodarze zdobyli gola za sprawą Damiana Pilipczuka, a po zmianie stron emocji było zdecydowanie więcej.
Trzy minuty po wznowieniu gry na listę strzelców wpisał się Hubert Buczak. Natomiast w 52 i 56 minucie dwa gole zdobył Tomasz Nowak i wydawało się, że jest po meczu. Potok pokazał jednak charakter. W 63 minucie bramkę zdobył Krzysztof Suszek, a w 78 minucie miał już na koncie dublet i zrobiło się 4:2 dla Sparty. W 77 minucie boisko opuścił Kamil Bosiak, dla którego był to ostatni mecz w barwach Sparty, bo zawodnik ten zdecydował się zakończyć granie w piłkę. Bosiak zapamięta ten moment na długo, bo piłkarze obu ekip utworzyły specjalnie dla niego szpaler. W 84 minucie piękną bramkę po strzale z niemal połowy boiska strzelił Pilipczuk i stało się jasne, że Sparta tego meczu nie przegra. Natomiast w samej końcówce ostatnią bramkę dla Potoku na poziomie klasy okręgowej w tym sezonie strzelił Krystian Bondyra.
– Tak się złożyło, że w piątek powtórzyliśmy wynik spotkania w poprzedniej rundy, bo w Sitnie także wygraliśmy 5:3 – mówi Tomasz Goździuk, trener Sparty. – Po godzinie gry prowadziliśmy już 4:0 i w nasze szeregi wkradło się sporo dekoncentracji. Potok pokazał charakter i strzelił nam dwie bramki więc zrobiło się nieco nerwowo. Jednak piękny gol Damiana Pilipczuka z połowy boiska „zamknął emocje” w tym spotkaniu, choć ekipa z Sitna zdołała strzelić nam jeszcze jedną bramkę – dodaje.
Sparta kończy sezon z dorobkiem 37 punktów na co złożyło się 11 zwycięstw, cztery remisy i 15 porażek.
– Jesteśmy zadowoleni z tego co udało nam się osiągnąć w tym sezonie. Zapewniliśmy sobie utrzymanie. To był nasz główny cel, zajęliśmy 11. miejsce, a do dziewiątego zabrakło nam bardzo niewiele, bo Błękitni Obsza zdobyli tyle samo punktów co my. Zanim przyszedłem do Sparty drużyna po awansie zaliczała spadek do klasy A. W pierwszym sezonie za cel postawiłem więc powrót na poziom okręgówki, a w tej kampanii utrzymanie i cieszę się, że nam się to udało. Myślę, że w pełni zasłużyliśmy na miejsce które zajęliśmy, bo wygraliśmy oba spotkania ze wszystkimi zespołami, które kończą sezon pod nami co przekłada się na 30 punktów.
W Łabuniach ambicje z sezonu na sezon są więc coraz większe. O co drużyna będzie walczyć w kolejnym sezonie i co z trenerem Goździukiem?
– Latem czeka nas przebudowa drużyny. Kilku zawodnikom kończy się wiek młodzieżowca, a dla Kamila Bosiaka mecz z Potokiem był ostatnim w przygodzie z piłką. Nasz pomocnik był bardzo ważną postacią drużyny, można śmiało powiedzieć, że to ikona klubu. W końcówce meczu kiedy opuszczał boisko zrobiliśmy mu wraz z piłkarzami z Sitna szpaler. Szkoda, że nie będzie go z nami w kolejnym sezonie, bo zawsze dawał z siebie wszystko – żałuje Goździuk. – Jestem już po rozmowach z działaczami i zostaję w Łabuniach na kolejny sezon, który będzie bardzo trudny. Do okręgówki wraca Tanew Majdan Stary, a także Kryształ Werbkowice, Igros Krasnobród i Sokół Zwierzyniec czyli jak na ten poziom rozgrywek bardzo znane marki. Myślimy już o kolejnym sezonie, bo chcemy w nim powalczyć o coś więcej niż tylko utrzymanie. Czy dalej będę także zawodnikiem Sparty? Szczerze mówiąc chciałbym być już tylko trenerem, ale jak pokazała wiosna byłem też potrzebny na boisku, a nie tylko przy linii bocznej. Fizycznie nadal czuję się bardzo dobrze, dlatego w kolejnym sezonie nadal będę przygotowany do tego by zakładać koszulkę Sparty – kończy grający trener ekipy z Łabuń.
Sparta Łabunie – Potok Sitno 5:3 (1:0)
Bramki: Pilipczuk (38, 84), Buczak (48), T. Nowak (52, 56) – K. Suszek (63, 78), Bondyra (89).
Sparta: Ochal (60 Szczepuch) – Sokołowski, T. Goździuk (60 Wilczyński), Mikulski, Zając – Buczak, Palikot, D. Goździuk, T. Nowak – Bosiak (77 Karwina) – Pilipczuk.
Potok: Roczniak – Drozdowski, Kłapouchy, Grymyza (46 Miedźwiedź), Kołodziejczuk, X Suszek, K. Pyś, Bondyra, Malec, Dąbkowski (46 Sadowski), Zwolak.
Sędziował: Chmura.

Komentarze