Sprawę opisaliśmy w sierpniu. Czytaj więcej: Policja nie wpuściła ich na koncert Budki Suflera, bo są z innej miejscowości
Na drodze dojazdowej do Mięćmierza stał patrol policji, który miał kontrolować liczbę wjeżdżających samochodów. Jak jednak relacjonowali mieszkańcy sąsiedniego Okala, policjanci nie wpuścili ich na koncert, mimo że przyszli piechotą. Uważają, że nie zostali wpuszczeni celowo. Wskazują na konflikt z kazimierskim magistratem i antagonizmy z mieszkańcami Mięćmierza. Policja i burmistrz tłumaczyli, że to pomyłka.
W liście otwartym Zbigniew Dobrosz oświadcza m.in., że chodziło wyłącznie o umożliwienie pieszym bezpiecznego dostępu do miejsca koncertu, a kierowcom wygodnego parkowania przed wioską.
- Poprosiłem o przekazanie patrolom zabezpieczającym wjazd dyspozycji wpuszczania wszystkich pieszych. Później okazało się, że problem nastąpił jedynie przy wjeździe od strony Okala, a więc tylko ten patrol opacznie zinterpretował naszą prośbę - czytamy w liście. - Nikt z organizatorów nie miał na celu ograniczenia komukolwiek pieszego dostępu do Mięćmierza. Wręcz przeciwnie, impreza była otwarta dla wszystkich.
Dobrosz przeprosił wszystkich, którzy nie zostali wpuszczeni na koncert. - Źle się stało. Z zaistniałej sytuacji wyciągniemy wnioski przy kolejnych edycjach festiwalu.
Nie weszli na koncert Budki Suflera, bo byli z innej miejscowości. Producent przeprasza
Zbigniew Dobrosz, producent Festiwalu Filmu i Sztuki "Dwa Brzegi przeprosił wszystkich, których 6 sierpnia w Galerii Klimaty w Mięćmierzu nie wpuszczono na koncert Budki Suflera. Podkreślił też, że doszło do pomyłki, bo impreza była dostępna dla każdego.
- 03.09.2014 15:45

Reklama













Komentarze