Przecieraniem oczu ze zdumienia zaczęli dzień pasażerowie czekający w Turce na autobus linii 2 do Lublina. Zamiast niego zabrał ich... trolejbus. Okazuje się, że do obsługi "szkolnego rozkładu potrzeba tylu pojazdów, że autobusów po prostu zabrakło.
Dominik Smaga
01.09.2014 20:34
Tego w historii lubelskiej komunikacji jeszcze nie było. Wiele razy zdarzało się, że do obsługi linii trolejbusowych trzeba było wysyłać autobusy. Albo dlatego, że konieczne były objazdy ulicami, nad którymi nie ma trakcji, albo trwały prace przy sieci zasilającej, a powody można by jeszcze wyliczać. Tym razem jest inaczej. W poniedziałek na liniach 2 (ze Zbożowej do Turki) i 15 (z Czechowa nad zalew) kursowały trzy trolejbusy. Wszystko przez to, że... zabrakło autobusów.
- Wraz z rozpoczęciem roku szkolnego wzrosła liczba autobusów w ruchu w porównaniu do września 2013 r. - wyjaśnia Justyna Góźdź z Zarządu Transportu Miejskiego. - Wynika to przede wszystkim z utrzymania objazdów w związku z remontem al. Warszawskiej, wprowadzonej korekty czasów przejazdów w centrum miasta w godzinach popołudniowego szczytu oraz realizacji wniosków pasażerów, np. uruchomienia linii nr 709. Wspomniane objazdy i korekty wymagały dołożenia dodatkowych autobusów.Dołożyć trzeba było aż tyle pojazdów, że konieczne okazało się skorzystanie z pomocy trolejbusów. - Alternatywą byłaby obsługa linii nr 2 i 15 pojazdami jelcz M11 czyli ponad 24-letnimi autobusami wysokopodłogowymi - informuje Góźdź. I dodaje, że wybór między starymi wysłużonymi autobusami a nowymi trolejbusami był oczywisty. - Jeśli pasażerowie odczują jakąkolwiek zmianę, to jedynie na korzyść.
Na linie 2 i 15 wysłano pojazdy wyposażone w agregat prądotwórczy. Jaka jest różnica w zużyciu paliwa pomiędzy takimi trolejbusami a standardowymi autobusami? Takimi wyliczeniami ZTM w poniedziałek nie dysponował. Urzędnicy nie wykluczają, że w najbliższych dniach trolejbusy pojawią się w godzinach szczytu także na innych liniach. - To sytuacja przejściowa, która potrwa maksymalnie do końca września - dodaje rzeczniczka ZTM.
Komentarze