Reklama
Pijany motocyklista wjechał w poloneza. Nie miał kasku
Kodeniec (pow. parczewski). Nietrzeźwy motocyklista bez kasku wyruszył po kolegę, by razem z nim, w czwartek przed północą, napić się piwa. 21-latek uderzył w tył poloneza. Wyprawę skończył w szpitalu ze wstrząśnieniem mózgu.
- (men)
- 12.06.2009 16:53
Chłopak doznał wstrząśnienia mózgu. Został przewieziony do lubelskiego szpitala. Miał w organizmie prawie 1,5 promila alkoholu.
Policjanci stwierdzili też, że jego yamaha nie miała numerów rejestracyjnych. 21-latek nie posiadał ubezpieczenia OC.
- Gdyby nie brak kasku obrażenia motocyklisty z pewnością nie byłyby groźne - mówi podkom. Sławomir Karpiński, naczelnik sekcji kryminalnej Komendy Powiatowej Policji w Parczewie.
Data dodania:
12.06.2009 16:53
ZOBACZ TAKŻE
Reklama
ALARM 24
Reklama
CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?
Reklama
Reklama
Komentarze