Reklama
Rodzice uczniów są za płatnymi lekcjami w szkole
Rada Rodziców broni prywatnej firmy oferującej płatne zajęcia dla uczniów. Ale kurator przypomni dyrektorom szkół, że młodzież powinna mieć zajęcia na takim poziomie, żeby nie musiała się douczać za pieniądze.
- 15.06.2009 14:00
Sprawę płatnych zajęć dodatkowych odbywających się w Zespole Szkół Ogólnokształcących nr 1 w Puławach po lekcjach poruszył miejski radny. - Na dyżur zgłosił się do mnie rodzic tegorocznego maturzysty z tej szkoły. Opowiedział, że nawet podczas lekcji jest tam prowadzona agitacja w sprawie udziału w zajęciach powtórzeniowych - relacjonował Tomasz Kraszewski (PiS).
W firmie prowadzącej zajęcia pracują głównie nauczyciele z tej samej placówki. Na stronie internetowej firmy \"Dziewiątka\" jeszcze dwa tygodnie temu można było znaleźć listę nauczycieli (w tym także samego dyrektora) oraz ofertę 40-godzinnego kursu powtórzeniowego przygotowującego do matury z wybranego przedmiotu. Koszt od 280 do 300 zł. Po nagłośnieniu przez nas sprawy strona zniknęła.
Po artykule w Dzienniku Wschodnim swoje stanowisko wysłała Rada Rodziców z ZSO nr 1. Rodzice bronią dyrekcji oraz firmy oferującej płatne lekcje po godzinach.
Pełna treść listu na www.mmpulawy.pl
Sprawą zainteresował się też kurator oświaty. - Nasi prawnicy stwierdzili, że pod kątem prawnym wszystko jest w porządku. Inną sprawą jest natomiast wyjaśnienie przez organ prowadzący, czy rzeczywiście rekrutacja na zajęcia odbywała się podczas lekcji i czy na płatnych zajęciach były wykorzystywane dzienniki szkolne - informuje Krzysztof Babisz, lubelski kurator oświaty.
Kurator zamierza również wystosować pismo do wszystkich dyrektorów szkół, aby unikali podobnych sytuacji. - Nauczyciele powinni w taki sposób realizować zajęcia, żeby uczniowie nie musieli się posiłkować płatnymi usługami - mówi Babisz.
Urząd Miasta Puławy który prowadzi szkołę jeszcze nie zajął stanowiska w tej sprawie.
Więcej informacji z Puław na www.mmpuławy.pl
Reklama













Komentarze