Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Urzędnicy zapowiadali remont placu, ale znów im nie wyszło

Plac Po Farze jeszcze przed wakacjami miał być gruntownie wyremontowany. Ratusz zapewniał, że naprawi rozpadające się murki, a otaczający je żwirek zastąpi specjalną nawierzchnią. Lato tuż-tuż, a na placu nic się nie zmieniło.
Plac, który kusi wspaniałą panoramą miasta, jednocześnie straszy rozpadającymi się murkami. Murki ustawione w miejscu fundamentów świątyni rozebranej w XIX wieku, były naprawiane tak długo, jak długo były na gwarancji. Później nie miał kto ich nasączyć specjalnymi chemikaliami, chroniącymi zaprawę spajającą kamienie przed wykruszaniem. Efekt jest taki, że głazy odrywają się od murów i walają po placu. To, że plac zostanie odnowiony, Ratusz zapowiedział 11 grudnia zeszłego roku, stanęła tu wykonana z brązu makieta kościoła farnego. Miejscy urzędnicy zapewniali, że jeszcze przed sezonem turystycznym mury będą naprawione i zakonserwowane. - Znajdziemy firmę, która na bieżąco będzie usuwać ubytki i zabezpieczać murki - zapowiadał wówczas Tomasz Radzikowski, dyrektor Wydziału Gospodarki Komunalnej w Urzędzie Miasta. Do sprawy wracaliśmy w kwietniu zwracając uwagę, że na placu nic się nie dzieje. Wtedy konserwator zabytków, bez którego zgody nie można prowadzić prac, nie miał jeszcze żadnych projektów z Urzędu Miasta. - Właśnie zlecamy ich przygotowanie, dogadujemy terminy z wykonawcą. Na pewno nie będzie to czerwiec, może maj - twierdził w kwietniu Radzikowski. Dziś nadal się nic nie dzieje: nie ma ani remontu ani opiekuna, który konserwowałby murki. Prace nawet się nie zaczęły. - Czekamy jeszcze na dokumentację. Do końca czerwca powinna być gotowa - mówi Radzikowski. • Dlaczego nie macie jeszcze nawet dokumentacji? - Trzeba było znaleźć chętnych do jej opracowania, co nie jest łatwe. • Kiedy będzie remont? - Powinien być przeprowadzony do końca lata. Żegnamy żwirek Miasto ma zmienić też podłoże wokół murków. Teraz jest tam żwir, z którym są same problemy - roznoszony jest po innych uliczkach, zapycha kanalizację deszczową. W jego miejscu pojawić się ma specjalna miękka nawierzchnia podobna do tej, która pokrywa ścieżkę rowerową biegnącą przez las Dąbrowa.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama