Biała Podlaska: Nietrzeźwi koledzy odwieźli martwego wędkarza
60-latek w niedzielę po południu najpierw pił wódkę z kolegami, potem wybrał się na ryby. Kiedy wszedł do rzeki, zachłysnął się wodą. Koledzy próbowali go ratować. Bezskutecznie.
- 29.06.2009 09:07
Mieczysław Ł. wypił z kolegami około litr wódki, później na Bugu mężczyźni łapali ryby. W pewnym momencie, gdy wędkarz rzucił spinning, wtedy blaszka zaczepiła się o przeszkodę.
Mężczyzna musiał wejść do rzeki. Niespodziewanie zachłysnął się wodą. Koledzy usiłowali mu udzielić pomocy na brzegu. Następnie zawieźli samochodem na jego podwórko.
- Na posesji 60-latka uświadomili sobie, że prawdopodobnie mężczyzna nie żyje. Wtedy powiadomili policję i pogotowie. Lekarz stwierdził zgon mężczyzny. Jarosław Z. i Ryszard G. zostali zatrzymani w celu złożenia wyjaśnień - informuje inspektor Jerzy Ignatowicz z bialskiej Komendy Miejskiej Policji.
Dodaje również, że jeden z zatrzymanych może odpowiadać za jazdę po pijanemu. Policja i prokuratura wyjaśnia okoliczności śmierci 60-letniego Mieczysława Ł.
Reklama













Komentarze