Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama

Młode małżeństwo obwinia ginekologa za śmierć dziecka

Agnieszka i Wojciech Lesiukowie z Międzyrzeca Podlaskiego z utęsknieniem czekali na dziecko. Gdy dziewczynka urodziła się martwa zarzucili bialskiemu ginekologowi błąd podczas prowadzenia ciąży.
W 37. tygodniu ciąży panią Agnieszkę zaniepokoiły słabe ruchy dziecka oraz opuchlizna, którą miała na ciele. Ginekolog po przebadaniu kobiety skierował do bialskiego szpitala. Badanie KTG wykazało, że z dzieckiem jest wszystko w porządku. Lekarz wypisał ciężarną ze szpitala i sam udał się na urlop. W Boże Ciało pani Agnieszka dostała krwotoku. Myślała, że rodzi. W szpitalu okazało się jednak, że nastąpiło odklejenie łożyska, a ważące 3 kg dziecko zmarło. Kobieta ma pretensje do ginekologa, który się nią zaopiekował. - Nawet mnie nie przeprosił. Gdybym wiedziała, że tak będzie, chodziłabym do innego specjalisty - mówi w \"Słowie Podlasia\" pani Agnieszka. Wełud niej lekrz zbagatelizował niektóre objawy. Lesiukowe wnieśli sprawę do Prokuratury Rejonowej w Białej Podlaskiej, która wszczęła w tej sprawie śledztwo. Opiekujący się Agnieszką ginekolog przekonuje, że nie da się przewidzieć przedwczesnego odklejenia łożyska. - Nic złego jej nie zrobiłem. Zdaję sobie sprawę, że to wielki cios dla całej rodziny, dlatego bardzo jej współczuję - wyjaśnia lekarz. (łm)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama