Wielu mieszkańców ma wątpliwości czy potrzebny jest im kopiec Niepodległości. Straty po ostatniej powodzi są tak dotkliwe, że jest propozycja – sypcie, ale wały nad Krzną. Specjaliści potwierdzają, że taka ochrona działek byłaby możliwa.
Marek Pietrzela
23.07.2009 17:49
– Trzeba zabezpieczyć kilkaset działek przed podtopieniami. W czerwcu i w lipcu nasze ogrody były zalane. Straciliśmy wszystkie warzywa, owoce, kwiaty i zioła. Nawet drzewa owocowe będą do wycięcia. Altanki mają zalane podłogi i część ścian. Straty są olbrzymie. W domach sąsiadujących z działkami trudno było otworzyć okna, gdyż z gnijących ogrodów i łąk niósł się fetor. Domagamy się budowy wałów – mówi pani Wanda, działkowiczka z ogrodu \"Stokrotka”.
Janusz Podskok, który hodował na swojej działce gołębie, stracił 20 ptaków.Woda zalewająca altankę zniszczyła niższe gniazda.
Swoje pomysły na rzekę i jej okolice mają nawet wędkarze. – Konieczne jest stworzenie progów wodnych, aby ratować życie biologiczne w Krznie – zauważa Julian Romaniuk, wędkarz z Białej Podlaskiej.
Krzysztof Piotrowski, dyrektor bialskiego oddziału Wojewódzkiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych przyznaje, że gdyby był wał odgradzający ogrody od Krzny, pewnie by ochronił te tereny i altanki przed takimi zniszczeniami.
– Z jednej strony wał sięga od ul. Łomaskiej do al. Tysiąclecia i spełnia zadanie. Choć podłoże jest w wielu miejscach torfowe, to jednak wał z prawdziwego zdarzenia, chroniłby ogrody przed zniszczeniem, a kilka osiedli przed fatalnym fetorem – mówi Piotrowski. – Wcześniej jego zarząd przymierzał się do podobnej inwestycji, jednak nie można było jej finansować z pieniędzy programu rozwoju obszarów wiejskich.
Tymczasem Adam Olesiejuk, zastępca prezydenta Białej Podlaskiej, jest zaskoczony opinią dyrektora Piotrowskiego, że wały mogłyby ochronić tereny ogrodów i łąk.
– Istotne byłyby tu opinie fachowców i ekspertów. Będziemy się z nimi konsultować w tej sprawie. Gdyby było możliwe zbudowanie wałów, trzeba byłoby znaleźć na to pieniądze. To nie jest problem do szybkiego rozwiązania. Na razie tereny przy rzece stanowią naturalne rozlewiska. A smród nie zabija, choć jest uciążliwy – przyznaje wiceprezydent.
– Magistrat powinien się zastanowić czy zamiast budowy kopca Niepodległości, który prezydent chce sypać obok obwodnicy, nie lepiej usypać wału na Krzną – uważa Wojciech Sosnowski, radny miasta Biała Podlaska, który do wału jeszcze by dołożył mały park Niepodległości.
Komentarze