Reklama
Narkomani z Londynu zamordowali 46-latka spod Białej Podlaskiej
Bandyci zakatowali Wiesława Czyraka, po tym, jak zwrócił im uwagę. Koledzy Polaka na widok bójki rozbiegli się do domów.
- 28.07.2009 09:00
O sprawie pisze \"Słowo Podlasia\". 17 czerwca koło marketu Aldi w dzielnicy Haringey w Londynie Wiesław wracał po pracy do domu. Tam spotkał kilku narkomanów. Zwrócił im uwagę, by przenieśli się w inne miejsce i nie awanturowali się pod jego domem. Inaczej wezwie policję. To nie spodobało się mężczyznom, którzy rzucili się na Wiesława.
- Jego koledzy, widząc to, rozbiegli się do domów - mówi tygodnikowi siostra ofiary Danuta Czyrak. Wiesław został sam z bandytami, którzy zakatowali go na śmierć. Zwłoki znalazł przypadkowy mężczyzna. Wezwał pogotowię i policję, a sam przystąpił do reanimacji. Było jednak za późno. Zabity Polak miał połamane żebra, rozerwane ucho i zmasakrowaną głowę.
Angielscy policjanci poinformowali rodzinę 46-latka, że mordercy, to miejscowi Cyganie. Najprawdopodobniej też z Polski. Sprawców jednak nie złapano. Według relacji Czyraków sprawa jest wyjaśniana bardzo mozolnie, a brytyjska policja poprosiła ich o nie nagłaśnianie sprawy w mediach.
Pochodzący z Cicibora Wiesław został pochowany 21 lipca w Białej Podlaskiej.
(łm)
Reklama













Komentarze