Reklama
Rodzinny interes nie popłaca. Bracia wpadli w ręce policji
Dwóch braci, początkujących włamywaczy, próbowało okraść samochód. Jeden z nich narobił przy tym tyle hałasu, że zaalarmował właściciela pojazdu. Włamywacz-amator nie uciekł daleko i nie znalazł dobrej kryjówki. Zatrzymała go policja.
- 29.07.2009 17:19
Bracia - włamywacze działali w Parczewie. Próbowali we wtorek okraść samochód na posesji przy ul. Kolejowej. Jeden z nich wybił tylną szybę i próbował ukraść przedmioty będące na wyposażeniu samochodu.
Właściciela nieruchomości zaniepokoił hałas. Kiedy podszedł do pojazdu zauważył jak wysiada z niego mężczyzna i ucieka. Kilkanaście minut później policjanci zatrzymali podejrzanego, który ukrywał się w garażu kilka posesji dalej.
36-letni Zbigniew F. w czasie zatrzymania miał prawie 1,9 promila alkoholu w organizmie. Funkcjonariusze ustalili ponadto, iż jego wspólnikiem okazał się 46-letni Henryk F., brat zatrzymanego. Ten miał prawie 2,5 promila alkoholu w organizmie.
Obu grozi do 10 lat pozbawienia wolności.
Reklama













Komentarze