Na rzece Konotopie pojawiła się tajemnicza plama ropopochodna. Walczy z nią miejscowa Straż Pożarna. Strażacy zebrali już 200 litrów szkodliwej substancji i ustawili zaporę. Teraz szukają winnego zanieczyszczenia wody.
(men)
29.07.2009 16:08
Nie wiadomo, jak by się wszystko skończyło, gdyby nie przypadkowy przechodzień. Z mostu przy ul. Warszawskiej wypatrzył plamę i powiadomił straż.
– W sumie zebraliśmy około 150-200 litrów substancji ropopochodnej. Ustawiliśmy na rzece zaporę absorpcyjną. Wojewódzka Inspekcja Ochrony Środowiska pobrała próbki – informuje st. kap. Zbigniew Hawryluk, oficer prasowy parczewskiej Komendy Powiatowej Straży Pożarnej.
Wstępnie udało się ustalić, że wyciek substancji nastąpił w rejonie al. Jana Pawła II. Teraz policja ustala, skąd pochodzą zanieczyszczenia.
Komentarze