Zapowiedzi budowy nowego parku na terenie dawnego wysypiska śmieci i oczyszczalni ścieków ciągnęły się niczym latynoska telenowela. Dopiero pod koniec zeszłego roku Ratusz zlecił wycięcie 59 drzew, urządzenie alejek, schodów prowadzących do parku od ul. Krokusowej, a także wykonanie dwóch górek saneczkowych.
Ale grupa niezadowolonych mieszkańców uznała, że górka saneczkowa byłaby źródłem hałasu, a schody prowadziłyby na teren prywatny. Ostatecznie skończyło się na wycince i alejkach. I choć z projektu powstało niewiele, to wykonawca dostał od miasta całą zapłatę... 340 tysięcy złotych.
Serpentyna chodników wśród chwastów powstała w grudniu. Wiosną miały się tu pojawić urządzenia placu zabaw. Ale tak się nie stało. W wakacje od strony ul. Krokusowej alejki ledwo było widać w gąszczu wybujałych chwastów. Ostatnio pojawiły się tu krzewy, których nasadzenie zlecił Port Lotniczy Lublin w ramach nakazanej przez urzędników rekompensaty za wycinkę lasu pod pas startowy.
Oprócz krzewów mają się tu pojawić również drzewka - 28 sadzonek pięknie kwitnących wiśni japońskich. - Drzewka powinny być posadzone do końca miesiąca - zapowiada Piotr Jankowski, rzecznik Portu Lotniczego Lublin.Gorzej jest z placem zabaw. Dopiero kilka dni temu miejscy urzędnicy ogłosili przetarg na "kontynuację I etapu budowy”. Pod tym hasłem kryje się usunięcie chwastów, nawiezienie piachu i żwirku oraz dostawa i montaż urządzeń do zabawy. Poza tym urządzenia dotrą tu raczej po sezonie plenerowych zabaw. Zgodnie z warunkami przetargu plac ma być urządzony do... końca listopada.
- Ale mamy nadzieję, że będzie gotowy jeszcze w październiku - mówi Beata Krzyżanowska, rzecznik prezydenta Lublina. Dlaczego zamówienie kilku urządzeń do zabawy zajęło urzędnikom aż tyle miesięcy? - Bo cały czas były prowadzone korekty wcześniejszego projektu. Nie była to prosta sprawa, bo wprowadzanych było kilka zmian, nasi pracownicy nie mogli sami tego zrobić, bo nie mają takich uprawnień i poprawki trzeba było zlecać zewnętrznej firmie projektowej - dodaje rzeczniczka.
Wyczekiwanym przez wiele miesięcy efektem wszystkich tych poprawek będzie ustawiony na zimę plac zabaw z czterema urządzeniami. Na liście wyposażenia jest ślizgawka, huśtawka "ptasie gniazdo”, bujak-pies i bujak-skuter. I nic więcej.
Seria porażek przy urządzaniu parku. Plac zabaw dopiero na zimę
Choć plac zabaw w parku przy Zawilcowej miał być gotowy już wiosną, to dopiero teraz miasto zamawia jego wyposażenie. Urządzenia dla dzieci dotrą tu na... koniec listopada, gdy na niewiele się przydadzą.
- Dominik Smaga
- 15.09.2014 06:30

Data dodania:
15.09.2014 06:30
ZOBACZ TAKŻE
Reklama
ALARM 24
Reklama
CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?
Reklama
Reklama
Komentarze