Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama

Gułów: Rozbili auto, wymyślili jego kradzież i schowali do lasu

Pijani bracia omal nie spowodowali po pijanemu poważnego wypadku. Pomyśleli jednak, że mogą się uniknąć kary. Zgłosili, że ktoś im auto ukradł.
W czwartkowe popołudnie w miejscowości Gułów (gm. Adamów) na skrzyżowaniu kierowca opla calibry stracił panowanie nad pojazdem. Obrócił się tyłem do kierunku jazdy i uderzył w nadjeżdżające volvo. - Volvo zostało odrzucone na pobocze i uderzyło w ogrodzenie – mówi Andrzej Biernacki, z policji w Łukowie. - Kierowca opla uciekł. W volvo jechał kierowca z dwójką małych dzieci. Nikt z nich nie ucierpiał. Policjanci nie mieliby kłopotów z ustaleniem właściciela opla, bo auto zgubiło tablicę rejestracyjną. Mężczyzna zatelefonował jednak sam, twierdząc, że ktoś ukradł jego samochód. Policjanci zastali go w domu. Był pijany, tak samo jak jego brat. Mężczyźni przyznali w końcu, ze żadnej kradzieży nie było. Rozbite auto ukryli auto w lesie. Żaden z nich nie przyznaje się do kierowania pojazdem podczas kolizji.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama