Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Kiedy w Azotach podpiszą umowę społeczną? Zarząd zaproponował zmiany

Związki zawodowe z puławskich Azotów już tak bardzo nie cieszą się z umowy społecznej. Okazało się, że zarząd spółki zaproponował zmiany do projektu. - Czujemy się rozczarowani - mówią związkowcy. - To zmiany kosmetyczne - odpowiadają przedstawiciele zarządu.
Kiedy w Azotach podpiszą umowę społeczną? Zarząd zaproponował zmiany
Już na początku sierpnia przedstawiciele wszystkich związków zawodowych w puławskich Azotach parafowali projekt umowy społecznej. To dokument, który zawiera szereg gwarancji dla pracowników puławskiej spółki po jej włączeniu do Grupy Azoty. Znalazły się w nim zapisy m.in. o dwukrotnym zwiększeniu wysokości odpisu na Zakładowy Fundusz Świadczeń Socjalnych. Dofinansowanie dla pracowników na tzw. "wczasy pod gruszą” miało się dzięki temu wzrosnąć z ok. 800 do ok. 1600 zł. Dokument zawierał także m.in. gwarancje utrzymania dotychczasowej nazwy i siedziby puławskich Azotów oraz zachowania istniejących miejsc pracy, tworzenie nowych oraz "dążenie do stałego wzrostu wynagrodzeń”.

Projekt umowy negocjowanej z przedstawicielami Grupy Azoty trafił do zarządu puławskich Azotów. Ale do tej pory nie został jednak podpisany. - Po konsultacjach prawnych wynikła konieczność wprowadzenia dwóch kosmetycznych korekt do umowy społecznej, tak aby była ona zgodna z obowiązującymi regulacjami - wyjaśnia Grzegorz Kulik, rzecznik Grupy Azoty.

- W nowym projekcie znajduje się zapis już nie o gwarancji zatrudnienia, tylko o dążeniu do zachowania zatrudnienia. To zmiękczenie tego zapisu - uważa Sławomir Wręga, przewodniczący Związku Zawodowego Pracowników Ruchu Ciągłego. - Druga zmiana polega na tym, że każda ze stron może wypowiedzieć umowę z 6-miesięcznym wypowiedzeniem - dodaje.Związkowcy przekonują, że zaproponowane zmiany są niekorzystne dla pracowników. Ale mimo wątpliwości najprawdopodobniej podpiszą dokument. Chodzi o to, żeby zapisy umowy społecznej wreszcie weszły w życie. Negocjacje w tej sprawie trwały bowiem od blisko dwóch lat. - Ale postawiono nas w sytuacji, w której niezwykle trudno było znaleźć korzystne dla pracowników wyjście - argumentuje Wręga.

- W najbliższych dniach będziemy chcieli spotkać się z organizacjami związkowymi, przedstawić te korekty i ostatecznie podpisać dokument. Wszystkim nam zależy na jak najszybszym uregulowaniu tek kwestii - przekonuje Grzegorz Kulik.

Takie spotkanie najprawdopodobniej może się odbyć w poniedziałek.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama