Reklama
Po kielichu rozbił forda, zaklinował się i zasnął
47-letni mężczyzna zasnął w samochodzie, który wpadł do rowu. Zasnął, bo nie mógł wyjść z pojazdu. Nie mógł wyjść z samochodu, bo noga zaklinowała mu się między pedałami hamulca i sprzęgła. Mężczyzna miał w organizmie 3,5 promila alkoholu.
- 13.08.2009 11:31
Do zdarzenia doszło w środę ok. godz. 18 w miejscowości Gołowierzchy (powiat parczewski). Policjanci znaleźli w przydrożnym rowie forda fiestę z rozbitym przodem. Na przednim siedzeniu spał pijany mężczyzna.
Okazało się, że kierowca najpierw uderzył samochodem w betonowy słup, potem w drewniane ogrodzenia i wreszcie wpadł do rowu. Mężczyzna tłumaczył policjantom, że wracał do domu po zakończonym koszeniu zboża. Zasnął, bo nie mógł wydostać się z pojazdu.
Za jazdę po pijaku grozi mu do dwóch lat więzienia.
Reklama













Komentarze