Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama

Dyrektor szkoły odwołana przez panią wójt. Interweniowali mieszkańcy

Do rozpoczęcia nauki dwa tygodnie a odwołana przez wójta dyrektorka Zespołu Szkół Publicznych w Sosnowicy walczy o sprawiedliwość. Także rodzicom uczniów nie podoba się pomysł powołania innego zwierzchnika placówki.
Krystyna Jaśkiewicz, wójt gminy Sosnowica, wydała pod koniec lipca rozporządzenie odwołujące Teresę Paluch-Kasprzyk ze stanowiska dyrektora Zespołu Szkół Publicznych w Sosnowicy. Następnie pani wójt powołała Barbarę Drożyńską, jedną z nauczycielek tej szkoły, do pełnienia obowiązków nowego dyrektora ZSP. – Nie otrzymałam i nie podpisałam żadnego odwołania, które według prawa wchodzi w życie z dniem doręczenia – tłumaczy Paluch-Kasprzyk. I dodaje, że wysyłała wnioski do wojewody z prośbą o uchylenie zarządzenia, dotyczącego bezprawnego odwołania jej ze stanowiska. Jednak żadnej odpowiedzi z UW nie otrzymała. Przedstawiciele Rady Gminy razem z przedstawicielami rady pedagogicznej i rodzicami uczniów przyjechali wczoraj szukać ratunku w Urzędzie Wojewódzkim. Delegację przyjął dyrektor generalny LUW. – W tej sytuacji będziemy działać szybko – obiecuje Jarosław Szymczyk, dyrektor generalny LUW. Postępowanie rozstrzygające może trwać 30 dni, ale to wyjątkowa sytuacja, dlatego obiecuję że urząd będzie działał niezwłocznie – dodaje. Zarządzenie odwołujące dyrektorkę spowodowało ogólne zamieszanie w funkcjonowaniu szkoły. – Rok szkolny niedługo się zaczyna, a my nie wiemy, do którego dyrektora przyjść na radę pedagogiczną – mówi Elżbieta Siwik, nauczycielka ZSP w Sosnowicy. Na dodatek, odwołana dyrektorka była jednocześnie pełnomocnikiem projektu Europejskiego Funduszu Społecznego \"Lepszy start” realizowanego przez szkołę. Decyzją wójt Jaśkiewicz, Teresa Paluch-Kasprzyk ma być odsunięta od jego realizacji. \"Lepszym startem” ma się teraz zajmować powołana przez panią wójt dyrektorka. To też martwi radnych. – W chwili obecnej projekt EFS jest zagrożony. A to pani dyrektor Kasprzyk pozyskała w ubiegłym roku dla szkoły ponad milion złotych – mówi Antoni Niezabitowski, wiceprzewodniczący Rady Gminy. Historię sporu w Sosnowicy zna również Lubelskie Kuratorium Oświaty. – Ta sprawa zależy teraz od decyzji wojewody, która może wydać odwołanie od zarządzenia pani wójt – mówi Krzysztof Babisz, lubelski kurator oświaty. I tłumaczy, że najważniejsze w tej szkole jest teraz rozpoczęcie roku szkolnego. – Z powodu konfliktu czy też protestów rodziców, czy jakichkolwiek innych przyczyn nie mogą cierpieć dzieci. – Nauka w tej szkole musi rozpocząć się 1 września – dodaje.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama