Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama Obserwuj Dziennik Wschodni na Facebooku!

Ireneusz Pawlik, „Popiersie, czyli pomnik biustu”

Wydawnictwo MG
To prawdziwa kopalnia mniej lub bardziej frywolnych anegdot, którymi mężczyźnie będą mogli błysnąć nie tylko na piwie z kolegami. Autor zadał sobie trud i przekopał się przez stosy gazet, książek i setki stron internetowych. Widać, że miał ambicję stworzyć pełnokrwistą monografię w której znajdzie się miejsce dla aktorek, malarzy, skandali obyczajowych, a nawet dla walki z rakiem piersi. Czytelnicy nie tracąc z oczu damskich piersi wędrują przez epoki. Przy czym Pawlik nie zapomina również o polskich akcentach w dziejach biustu. Z „Popiersia” dowiemy się jak wyglądały słynne imprezki u Hugha Hefnera, założyciela miesięcznika „Playboy” (tak jeden z gości wspomina rezydencję Hefa: „wszędzie oddychało się atmosferą seksu: w basenie, w podziemiu, barze, biurach. Wszystkie okna były zawsze zasłonięte, a każda pora dnia wydawała się nocą”), jakie są koszty powiększania piersi (silikonowy biust explodował piosenkarce Toni Braxton podczas zaręczyn), przypomnimy sobie Danutę Lato, polską sexbombę z lat 80-tych. Czy w tej książce znajdą coś dla siebie kobiety? Owszem. Odetchną z ulgą po przeczytaniu rozdziału o gorsecie. Gdyby teraz musiały go nosić, Rzecznik Praw Obywatelskich miałby pole do popisu. Gorset był w rzeczywistości nie elementem stroju, ale wyrafinowanym narzędziem tortur. Na szczęście mody przemijają, a jak udowadnia Pawlik, biust jest ciągle na piedestale. Rafał Panas

Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama