Baobab nadal zdany na (nie)łaskę przechodnia i psa
Nie będzie na razie płotu wokół pnia najbardziej znanego lubelskiego drzewa – rosnącej na pl. Litewskim topoli czarnej zwanej przez lublinian Baobabem.
- (DRS)
- 25.08.2009 21:44
Do wniosku, że drzewo należy ogrodzić doszedł pracujący na zlecenie miasta dendrolog. Z jego ekspertyzy wynikało, że załatwiające się psy – a nierzadko i ludzie – sprawiły, że pień Baobabu zaatakowała grzybica.
Choroba została poskromiona, ale, zdaniem eksperta, poskromić trzeba też psy. To miałoby załatwić ogrodzenie. Budowa płotu ma jednak więcej przeciwników niż zwolenników.
– Nie jestem przekonany do płotu. Lepsza mogłaby być jakaś forma z ławek lub kwietników, ale to kwestia przyszłego roku – mówi Tomasz Radzikowski, dyrektor odpowiedzialnego za miejską zieleń Wydziału Gospodarki Komunalnej w Urzędzie Miasta. – Po prostu na razie nie mamy na to pieniędzy – dodaje.
Na budowę ogrodzenia lub specjalnej zapory z ławek musi się jeszcze zgodzić konserwator zabytków.
Data dodania:
25.08.2009 21:44
ZOBACZ TAKŻE
Reklama
ALARM 24
Reklama
CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?
Reklama
Reklama
Komentarze