Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Korupcja w sanepidzie: Za kosz z łakociami przymknęły oko (wideo)

Policja zatrzymała dziś dwie pracownice sanepidu pod zarzutem przyjęcia łapówki. Kobiety podejrzane są o sfałszowanie protokołów z kontroli domu weselnego. Jako \"podziękowanie” dostały kosze delikatesowe warte 60 zł.
Zatrzymane kobiety to Beata Ś. z ponad 20-letnim stażem pracy w sanepidzie i Katarzyna M., która pracuje tam ponad 10 lat. Wczoraj po południu były przesłuchiwane w prokuraturze. – Są podejrzane o przyjęcie łapówki: słodyczy i kawy w zamian za poświadczenie nieprawdy w protokole z kontroli – mówi Dorota Kawa, zastępca prokuratora rejonowego w Lublinie. Usłyszały już korupcyjne zarzuty. Sprawa dotyczy lokalu w Krzczonowie. Obie panie kontrolowały go 31 lipca. Napisały w dokumentacji, że spełnia warunki sanitarne, by prowadzić taką działalność. Właściciel miał się im odwdzięczyć słodyczami i kawą wartymi 60 zł. – Dostałem anonimowy donos o tym, że kontrola była przeprowadzona nieprawidłowo. Powtórnie wysłałem tam swoich inspektorów. Doniesienia się potwierdziły – powiedział wczoraj na specjalnie zwołanej konferencji prasowej Paweł Policzkiewicz, szef lubelskiego sanepidu. Okazało się, że lokal nie spełniał wymogów sanitarnych. Został zamknięty. – Nie zdziwiłbym się, gdyby w najbliższym czasie doszło do kolejnych zatrzymań, bo jest to tylko jedna z wielu spraw, jakie od roku prowadzi policja, prokuratura i CBA – dodaje Policzkiewicz. Zapewnia, że nie zamierza ukrywać tego, co się dzieje za murami stacji. – Mówię, o rzeczach pozytywnych, ale i o nieprawidłowościach – tłumaczy. – Dziwi mnie jednak, że jedna z tych kobiet, choć znamy się od lat, posunęła się do takich kroków. Wiedziała co zrobię, jak się o wszystkim dowiem. Do czasu prawomocnego skazania, kobiety nadal będą pracownikami sanepidu. – Nie mam prawnych możliwości, aby je zwolnić, czy nawet zawiesić. Może się przecież okazać, że są niewinne – dodaje dyrektor. – Zostanie wszczęte postępowanie w tej sprawie. Za zaniedbania zostaną ukarane. Może być to upomnienie lub nagana. Wczorajsze przesłuchanie zatrzymanych kobiet trwało do późnego popołudnia. Po jego zakończeniu prokuratura miała zdecydować, jakie środki zapobiegawcze zastosuje.


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama