Bronowicki: Nigdy się nie poddaję
ROZMOWA Z Grzegorzem Bronowickim, piłkarzem Górnika Łęczna
- 31.08.2009 17:58
– Ostatnio z konieczności oglądałem kolegów z trybun, co było dla mnie bardzo stresujące. To niemiłe uczucie, kiedy widzę, że chłopakom nie idzie. Szkoda, że przy mojej pomocy również nie udało się wygrać. Zadecydowały o tym indywidualne błędy.
– Staramy się cały czas rozmawiać o tym, aby wyzwolić w zespole ducha walki,. Nie jestem w stanie ocenić, ile dałem tej drużynie. Mogę jedynie powiedzieć, że staram się z całego serca, aby podnieść jej jakość i żałuję, że nie jestem jeszcze przygotowany do gry przez 90 minut.
– Ciężko mi powiedzieć. Wydawało się, że po otrzymaniu certyfikatu nic nie stanie na przeszkodzie moim występom. Okazuje się jednak, że roczna przerwa nie jest bez znaczenia. Same treningi nie wystarczą. Czy w Bielsku-Białej wyjdę w podstawowej jedenastce? Wszystko zależy od trenera.
– Gramy z czołówką ligi i łatwo na pewno nie będzie. Dla piłkarza nie ma jednak fajniejszej rzeczy niż rywalizacja co trzy dni z wymagającymi rywalami. Jeśli uda się wreszcie wygrać poczujemy się naprawdę dobrze.
– Trudno, żeby nim byli. Na wsparcie fanów musimy sobie zasłużyć, a wyniki jakie dotychczas osiągaliśmy nie mogą ich satysfakcjonować. Jestem przekonany, że jeśli zaczniemy wygrywać, to kibice chętniej odwiedzą nasz stadion.
– Trenera Łapę znam już ponad dziesięć lat, występowałem u niego w juniorach. Wiele raz otrzymywał szansę pracy z pierwszym zespołem i nigdy nie zawodził. Jestem przekonany, że podobnie będzie i tym razem. Ma ciekawy pomysł na prowadzenie drużyny i współpraca z nim może wyjść nam tylko na plus.
– Nie chciałbym bawić się w tego typu dywagacje. Wierzę, że zaczniemy grać wreszcie na miarę oczekiwań i sezon zakończymy w górnej połówce tabeli. Ze swojej strony mogę zapewnić, że nigdy się nie poddawałem i tym razem też tego nie zrobię.













Komentarze