Reklama
Dwa punkty uciekły Górnikowi Łęczna
Już w 1 min było gorąco pod bramką gości, ale Damian Świerblewski przeniósł piłkę nad poprzeczką. A za chwilę Jakub Wierzchowski musiał interweniować po strzale Piotra Malinowskiego.
- 02.09.2009 21:41
Na pierwsze uderzenie Górnika trzeba było poczekać do 12 min, jednak Sławomir Nazaruk nie zaskoczył golkipera miejscowych.
Na to trzeba było poczekać do 31 min. Veljko Nikitović obsłużył świetnym podaniem Prejuce\'a Nakoulmę, popularny \"Prezes” zagrał przed bramkę, a Janusz Surdkowski, pomimo asysty obrońcy, w trudnej sytuacji umieścił piłkę przy słupku.
To był słodki rewanż \"Surdyka” na gospodarzach, ponieważ wcześniej występował w Podbeskidziu. Tuż przed przerwą, już w doliczonym czasie, \"zielono-czarni” znowu mogli się cieszyć, bo w sytuacji sam na sam z Wierzchowskim, Sylwester Patejuk kopnął minimalnie obok słupka. – Wcale nie byłem bohaterem pierwszej połowy. Po prostu przystawiłem nogę i wpadło. Poczekajmy na drugie 45 min, bo na razie gra trochę nam się nie kleiła – powiedział w przerwie Surdykowski.
Wiedział co mówi, bo pięć minut po wznowieniu gry pięknym uderzeniem z 16 m z powietrza popisał się Świerblewski, po którym piłka ugrzęzła w \"okienku”. Mimo to w końcówce podopieczni Tadeusza Łapy mogli wygrać, kiedy po zespołowej akcji futbolówka trafiła do Bartłomieja Niedzieli, ten objechał obrońcę i mocnym strzałem zdobył gola. Niestety za moment defensorzy Górnika nie upilnowali Damiana Chmiela i po jego \"główce” znowu był remis.
Podbeskidzie Bielsko-Biała – Górnik Łęczna 2:2 (0:1)
Bramki: Świerblewski (50), Chmiel (90) – Surdykowski (31), Niedziela (87).
Podbeskidzie: Mikler – Cienciała, Ganowicz, Konieczny (39 Dancik), Osiński – Świerblewski (57 Rocki), Matusiak, Kołodziej, Malinowski – Patejuk, Matus (71 Chmiel).
Górnik: Wierzchowski – P. Bronowicki (66 G. Bronowicki), Karwan, Benevente, Kazimierczak – Bartoszewicz, Nikitović, Niżnik – Nazaruk (77 Niedziela), Surdykowski, Nakoulma.
Żółte kartki: Kołodziej – Nikitović, Surdykowski. Sędziował: Tomasz Musiał (Kraków). Widzów: 3000.
Reklama













Komentarze