Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama

Obywatel: Policja bije. Policja: Obywatel gryzł

Pan Gienek zakończył dożynki w komisariacie. Mężczyzna skarży się, że pobili go międzyrzeccy policjanci. Ci z kolei zarzucają mu pijaństwo, recydywę i agresywne zachowanie.
– Wiadomo, jak dożynki, to i jest dobra zabawa. Trafiło się i wypiło prawie pół litra na głowę. Kiedy rowerem wracałem do domu, byłem na rauszu. Ale dobrze trzymałem się na nogach. Kontaktowałem i wiedziałem, co się działo – opowiada pan Gienek wspominając, co wydarzyło się w niedzielę po święcie plonów w Kwasówce. Mężczyzna jechał całą szerokością jezdni drogą Kwasówka–Łózki. Za poruszającym się wężykiem rowerzystą cierpliwie jechali inni kierowcy. Akurat wtedy pojawił się patrol drogówki z Międzyrzeca Podlaskiego. – Pan się zatrzyma – wołali policjanci, ale rowerzysta jechał dalej. Kiedy w końcu funkcjonariuszom udało się pana Gienka zatrzymać, nie chciał dmuchać w alkomat, ani podać swego nazwiska. – Odmówiłem dmuchania – potwierdza pan Gienek. – I nie chciałem podać swoich danych osobowych ani na drodze, ani w komisariacie w Międzyrzecu Podlaskim, dokąd mnie zawieźli na siłę. Wykręcili mi przy tym ręce. Siłą też chcieli doprowadzić mnie na badania, żeby pobrać krew i sprawdzić, czy jestem nietrzeźwy – wspomina mężczyzna. – Eugeniusz D. był wyjątkowo agresywny. Nie chciał wykonywać żadnych poleceń policjantów. Wyzywał ich i pluł na funkcjonariuszy. Jednego lekko ugryzł w palec. Kiedy chciał drugiego ukąsić w nogę, nie trafił i zacisnął zęby na bucie. Kilkakrotnie policjanci musieli użyć wobec niego siły, stosowali chwyty obezwładniające oraz założyli mu kajdanki – relacjonuje wydarzenia Krzysztof Semeniuk, oficer prasowy bialskiego komendanta miejskiego policji. Pan Gienek twierdzi jednak, że został przez policjantów potraktowany zbyt brutalnie. – Funkcjonariusze zaczęli mnie bić po twarzy, uderzali w oczy. Kopali po ciele – opowiada poszkodowany i dodaje, że cały garnitur i koszulę ma we krwi. Nie pierze ubrania, żeby mieć dowód pobicia. Mężczyzna poszedł też do lekarza i poprosił o obdukcję. – Pacjent podaje pobicie. Ma podbiegnięcie krwawe w okolicy powiek. Wylew podspojówkowy. W kącie oka zaczerwienienie. Podejrzenie złamania żeber – zapisała lekarka. 56-letni mężczyzna postanowił oficjalnie wystąpić do prokuratury ze skargą na policjantów. Tymczasem policjanci wyliczają inne grzechy poszkodowanego: Już wcześniej 56-latek otrzymał sądowy zakaz prowadzenia wszystkich pojazdów. Do 30 stycznia 2010 ma zasądzony zakaz kierowania rowerami. Jest recydywistą. – Ustaliliśmy, że już podczas dożynek w Kwasówce szukał zaczepki – uważa aspirant Semeniuk i dodaje, że Eugeniusz D. będzie odpowiadać za niezastosowanie się do wyroku sądowego.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama