Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

W środę o godz. 16 Górnik zagra z Kluczborkiem, łęcznianie nastawieni na atak

Kiedy, jeśli nie w środę. Z kim, jeśli nie z Kluczborkiem. W meczu z beniaminkiem Górnik będzie zdecydowanym faworytem. Dlatego każdy inny wynik niż zwycięstwo \"zielono-czarnych” odebrane zostanie jako duże rozczarowanie.
Po nieudanym początku sezonu łęcznianie, którzy mieli grać o awans, już nie muszą gonić czołówki. Muszą natomiast uciekać z dołu tabeli. Za swoimi plecami mają zaledwie trzy zespoły, w tym właśnie Kluczbork. MKS, podobnie jak Górnik, odniósł tylko jedno zwycięstwo (u siebie z Pogonią Szczecin) i zanotował aż sześć porażek – obok Stali Stalowa Wola najwięcej w lidze. Goście zdobyli też najmniej goli – cztery, tracąc przy tym najwięcej – czternaście. Górnik oczywiście też nie ma czym się pochwalić, ale statystyki skompletował przynajmniej odrobinę korzystniejsze. W dodatku, od kiedy drużynę przejął Tadeusz Łapa, \"zielono-czarni” nie doznali jeszcze porażki. A to w tej chwili oznacza serię pięciu spotkań. – Nasz cel jest oczywisty, dlatego zmierzamy zagrać ofensywnie i agresywnie – mówi łęczyński szkoleniowiec. – Jednak ja byłbym ostrożny w prognozowaniu. Widziałem pucharowy mecz Kluczborka z GKP Gorzów, oglądałem też ostatni z Górnikiem Zabrze, przegrany 0:1. W tym drugim nasi rywale na pewno zasłużyli na remis. Do przerwy spotkanie było wyrównane, a zabrzanie wykorzystali skrzętnie moment swojej dominacji. Za to w drugiej części to było już \"oblężenie Częstochowy”. MKS zamknął przeciwnika na jego połowie. Uważam, że to nieobliczalna drużyna. Najpierw przegrywa u siebie z Motorem, by w następnej kolejce pokonać Pogoń. Musimy zwrócić uwagę na środkowych pomocników, potrafiących strzelać z dystansu oraz Waldemara Sobotę, który jest ruchliwym i umiejącym dryblować napastnikiem. Ale w środę to przyjezdni powinni bardziej obawiać się graczy Górnika, który musi ten mecz wygrać. W składzie gospodarzy zanosi się na drobne korekty. Na bok obrony może powrócić Grzegorz Bronowicki, lubiący podbramkowe wycieczki. Dzięki temu miejsce w wyjściowej jedenastce powinno znaleźć się dla Sławomira Nazaruka. Ponadto do osiemnastki meczowej załapali się Krystian Wójcik, Damir Kojasević oraz Kamil Stachyra, a każdy z nich też umie atakować. Zabraknie natomiast Piotra Bronowickiego, który na treningu podkręcił kostkę. W środowym meczu gości ponownie poprowadzi Grzegorz Kowalski. Po meczu z Motorem szkoleniowiec MKS zasłabł i poszedł na dwutygodniowe zwolnienie lekarskie. W tym czasie drużynę Kluczborka prowadził asystent Ryszard Okaj.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama