Reklama
Górnik Łęczna wymęczył zwycięstwo nad Kluczborkiem, Niedziela lepszy od Soboty
Opinia publiczna zmusiła nas do tego zwycięstwa. Wszyscy dopisali nam już trzy punkty przed meczem, ale zdobycie ich nie przyszło nam łatwo – skomentował Tadeusz Łapa, trener Górnika.
- 16.09.2009 20:17
I rzeczywiście, bo w pierwszej połowie jedynie w trzecim kwadransie gospodarze pokonali trochę interesującej piłki. Jednak Krzysztof Stodoła nie dał się zaskoczyć Krzysztofowi Kazimierczakowi z rzutu wolnego, ani dwóm strzałom głową Wallace Bennevente. Kluczbork natomiast w 13 minucie stworzył jedną bardzo dobrą okazję, ale Rafał Niziołek kopnął nad poprzeczką.
Druga połowa była już lepsza, a jej bohaterem był rezerwowy Bartłomiej Niedziela. To po jego główce łęcznianie wyszli na prowadzenie. Niestety, chwilę później Jakub Wierzchowski niepotrzebnie wyszedł z bramki, co skrupulatnie wykorzystał Niziołek. Na szczęście zielono-czarnych stać było na pokonanie beniaminka, który wraz z upływem czasu opadał z sił.
– Wypruliśmy się w poprzednim spotkaniu z Górnikiem Zabrze – przyznał Ryszard Okaj, zastępujący chorującego Grzegorza Kowalskiego, który przed wyjazdem do Łęcznej znowu źle się poczuł. – Gospodarze bardzo groźnie wykonywali stałe fragmenty i tylko kwestią czasu było, kiedy znowu nas pokonają.
Rozstrzygająca akcja nastąpiła w 73 minucie. Sławomir Nazaruk dośrodkował z prawej strony, a Niedziela pięknym uderzeniem głową od poprzeczki pokonał Stodołę. – To były ciastka. Te podania po prostu musiałem wykorzystać. Przyznam, że po raz pierwszy w seniorskiej karierze zdobyłem w jednym meczu dwa gole – powiedział szczęśliwy Niedziela.
Niestety, Bartek został ukarany również żółtą kartką i było to jego czwarte upomnienie w rozgrywkach. Oprócz niego w Szczecinie zabraknie także Grzegorza Bronowickiego, Krzysztofa Kazimierczaka i Veljko Nikitovicia, którzy w środę nabawili się urazów.
Bramki: Niedziela (60, 73) – Niziołek (61).
Górnik: Wierzchowski – G. Bronowicki (29 Tomczyk), Benevente, Karwan, Kazimierczak – Bartoszewicz, Nikitović (46 Niedziela), Niżnik – Nakoulma, Surdykowski (77 Stachyra), Nazaruk.
MKS: Stodoła – Stawowy, Odrzywolski, Jagienia, Adamczyk – Niziołek, Kazimierowicz, Glanowski (78 Zieliński), Tuszyński (74 Sobotta) – Półchłopek (62 Nitkiewicz), Sobota.
Żółte kartki: Niedziela – Niziołek, Adamczyk, Kazimierowicz. Sędziował: Paweł Bartosik (Kraków). Widzów: 1 tys.
Reklama













Komentarze