Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama

Przyszpitalna kaplica odsłania tajemnice sprzed 300 lat

W kaplicy zamkowej pod warstwą starej farby robotnicy znaleźli napisy. Fachowcy uważają, że to malowidła i inskrypcje datowane na XVII wiek.
Na napisy i malowidła na ścianach nieczynnej od dziesięcioleci kaplicy przyszpitalnej przy ul. Sitkowskiego natrafiono przypadkowo podczas jej konserwacji. Starostwo Powiatowe postanowiło odnowić zabytkowe pomieszczenie, które w czasach PRL służyło za kostnicę. – Andrzej Zalewski, nasz pracownik, zdejmując ze ściany stare zniszczone warstwy farby zobaczył bardzo dziwne napisy. Od razu zawiadomiliśmy Urząd Ochrony Zabytków, gdyż podejrzewaliśmy cenne odkrycie – mówi Lech Stadnicki, właściciel firmy Przedsiębiorstwo Remontu i Konserwacji Zabytków, remontującej obiekt. – Uznałem za właściwe zabezpieczenie fragmentów malowideł i napisów. Są one bardzo rzadkie na terenie północnej Lubelszczyzny. Pierwszy raz spotykam nagromadzenie tak dużej liczby podpisów i tekstów – mówi Janusz Maraśkiewicz, kierownik bialskiej Delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Lublinie. – Odsłonięte malowidła wymagają teraz konserwacji i odczytania. Wstępnie datujemy je na XVII wiek – dodaje Maraśkiewicz. Pod pędzlem, którym Zofia Kamińska-Rózga nanosi zabezpieczający impregnat na powierzchnię ściany, pojawiają się kształtne litery. Tworzą podpis Albertusa z 1690 roku. Na innej ścianie wiele nazwisk, dat i nazw miejscowości. Obok fragmenty malarstwa iluzjonistycznego. Widać kolumny i ozdobniki dawniej towarzyszące ołtarzom. W tynku widać też ślady rytych napisów. – Wszystko to pod farbą wapienną przetrwało kilkaset lat. Co najważniejsze, w dobrym stanie. Napisy są bardzo starannie wykonane i po prostu piękne. Do tego jest malarstwo wysokiej klasy. Liczę, że przyniesie to ogromną wiedzę o twórcach renesansu lubelskiego, którzy pracowali przy wystroju niedaleko położonego radzyńskiego kościoła św. Trójcy – mówi Zofia Kamińska-Rózga. – Rzemieślnicy i artyści pozostawili na ścianie swoje wizytówki. Znajduje się tu dzięki temu klucz do wielu zagadek, które mogą rozwikłać historycy sztuki i inni naukowcy – dodaje konserwatorka, która wcześniej pracowała przy renowacji wspomnianej świątyni. – Teraz konieczna będzie dokładna inwentaryzacja i konserwacja wnętrza cennej kaplicy. Potrzeba będzie 70–80 tys. zł na dalsze prace – szacuje Jerzy Kułak, starosta radzyński, który planuje, że po znalezieniu potrzebnych pieniędzy i po wykonaniu prac konserwatorskich władze ustalą z duchownymi zasady udostępniania zabytku zwiedzającym.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama