Reklama
Korupcja w piłce: Jagiellonia nie odzyska punktów, Widzew już to zrobił
PZPN anulował dziś karę sześciu ujemnych punktów, jakimi ukarany został Widzew Łódź. Na podobną \"łaskę” nie może liczyć Jagiellonia. Zarząd białostockiego klubu zdając sobie sprawę z nikłych szans na powodzenie odwołania, wycofał skargę z Trybunału Arbitrażowego.
- 22.09.2009 23:52
Taka decyzja oznacza, że \"żółto-czerwoni” pogodzili się z decyzją ZTP, nakładającą na klub karę dziesięciu ujemnych \"oczek\". Teraz pozostaje im jedynie walka o utrzymanie na boisku. I wcale nie stoją na straconej pozycji.
Już po czterech kolejkach wyszli na \"zero”, a w minionej, siódmej serii gier zdobyli pierwszy na jesieni punkt. Mają już za sobą także spotkania z Wisłą Kraków i Lechem Poznań, więc przy zachowaniu obecnej formy teraz powinno pójść z górki.
Znacznie lepsze humory mają w Łodzi. A konkretnie w Widzewie, który zewsząd zbiera ostatnio przychylne decyzje. Ta ostatnia nadeszła z PZPN-u, który przyznał, że nie ma podstaw prawnych, aby karać klub odjęciem sześciu punktów.
Jak się okazuje, nie było jej również, aby degradować z powrotem do pierwszej ligi.
Teraz jednak, gdy ekstraklasa za pasem, a łódzki klub rozpoczął już występy na jej zapleczu (zgodnie z regulaminem rozgrywek, jeżeli jakiś klub w ciągu jednego sezonu rozegrał spotkanie na danym poziomie rozgrywek, nie może wystąpić na innym) do przesunięć w składzie poszczególnych lig dojść już nie powinno.
Przynajmniej teoretycznie, bo mając w pamięci różne, dziwne decyzje panów z Miodowej można spodziewać się wszystkiego.
Zakładając jednak, że kluczową rolę odegrają przepisy, to Widzew może liczyć jedynie na finansowe odszkodowanie. A to liczone może być w sześciocyfrowych kwotach. Pytanie jednak, czy rzeczywiście należy się należącemu do Sylwestra Cacka klubowi. Ale to już materiał na zupełnie inny artykuł.
Reklama













Komentarze