Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Mniejsze opłaty za wywóz śmieci w Lublinie? Ratusz: poczekajmy

Ratusz nie obniży na razie opłat za wywóz śmieci od mieszkańców, mimo nacisków opozycji. PiS twierdzi, że miasto zbiera na to więcej pieniędzy, niż wydaje, choć kwoty powinny się równoważyć. - To przekłamanie - odpowiada Urząd Miasta.
Mniejsze opłaty za wywóz śmieci w Lublinie? Ratusz: poczekajmy
Opozycja już kilkakrotnie składała w Radzie Miasta projekt uchwały obniżającej stawki za wywóz śmieci segregowanych z zabudowy wielorodzinnej. Za każdym razem nie dochodziło do głosowania nad stawkami, bo rada większością głosów zdejmowała ten projekt z porządku obrad. Na ostatnim posiedzeniu stało się inaczej: projekt nie spadł z porządku obrad, ale został odesłany do prac w komisjach. Ale efekt jest ten sam: do głosowania nad stawkami nie doszło.

PiS chce obniżenia stawek tak, by wpływy z opłat i wydatki na śmieci były na tym samym poziomie, bo zgodnie z prawem samorządy nie mogą zarabiać na odpadach, mają jedynie uzbierać pieniądze na ich zagospodarowanie.

- Z oficjalnych materiałów dowiadujemy się, że wpływy z opłat wynoszą 21 milionów złotych, podczas gdy wydatki 14,9 miliona. To pokazuje, że jest ponad sześciomilionowa nadwyżka i to zaledwie w ciągu pół roku - podkreśla Sylwester Tułajew, przewodniczący klubu radnych PiS.

- To przekłamanie, radny nie uwzględnia wszystkich wydatków - mówi Beata Krzyżanowska, rzecznik prezydenta miasta. I wymienia m.in. koszty utrzymania punktów selektywnej zbiórki, czy zagospodarowania odpadów. - Nie wiemy jakie będzie realne wykonanie usługi w miesiącach jesiennych, gdy decydującym czynnikiem będzie odbiór liści.Opozycja nie daje za wygraną. - Projekt obniżek zgłosiliśmy już szósty raz - mówi Tułajew. Ale Ratusz twierdzi, że na ewentualne podliczenie wpływów i wydatków nadejdzie czas dopiero w styczniu. Radnych PiS te tłumaczenia nie satysfakcjonują. - Gdy pierwszy raz proponowaliśmy obniżki, mówiono nam, żeby poczekać rok, żeby przyjrzeć się jak działa system - przypomina Tułajew. - Rok minął w lipcu, a teraz tłumaczenie jest takie, że musimy czekać do końca roku. To nielogiczne.

- Zalecenia wydane w czerwcu tego roku przez Krajową Radę Regionalnych Izb Obrachunkowych były takie, żeby podliczać system nie po pierwszym roku jego funkcjonowania, ale po zamknięciu roku kalendarzowego. Jeśli będzie nadwyżka dochodów prezydent będzie zobowiązany do wystąpienia do Rady Miasta o obniżenie opłat - wyjaśnia Krzyżanowska.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama