Hrud pod Białą Podlaską. Policja ustala, w jaki sposób doszło do wypadku, podczas którego 57-letni Stanisław H. uległ poważnym poparzeniom.
(men)
24.09.2009 15:09
W środę wieczorem strażacy dostali sygnał, że płonie dom w miejscowości Hrud. Do gaszenia ognia zostały wezwane dwie jednostki straży. Kiedy strażacy weszli do środka, płonęło łóżko, a na nim leżący mężczyzna. Okazało się, że pożar był wywołany niedopałkiem papierosa.
Pogotowie zabrało poparzonego mężczyznę do szpitala w Białej Podlaskiej.
– 57-latek miał poparzone ponad 50 proc. powierzchni ciała oraz drogi oddechowe. Konieczna była tracheotomia. Ranny musiał zostać niezwłocznie przewieziony do centrum leczenia oparzeń w Łęcznej – podkreśla Joanna Kozłowiec, rzecznik prasowy bialskiego Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego.
Prawdopodobnie mężczyzna pił denaturat i zapalił papierosa, co spowodowało gwałtowne poparzenia. Policja ustala okoliczności wypadku.
- Sprawdzamy także, czy nie doszło do popalenia – informuje Krzysztof Semeniuk, oficer prasowy bialskiej policji.
Komentarze