Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Motor przegrał w Łęcznej 0:3, Mioduszewski odmówił gry

Mecz lokalnych rywali wzbudził duże zainteresowanie kibiców z Łęcznej i Lublina. Większe powody do satysfakcji mieli gospodarze, którzy mogli świętować zwycięstwo nad Motorem.
Początek niedzielnej konfrontacji był wyrównany. Obie drużyny, doskonale znające swoje możliwości, miały okazje do zdobycia bramki. W Górniku najlepszej nie wykorzystał Janusz Surdykowski, natomiast lublinianie nawet zdołali umieścić piłkę w siatce, ale Kamil Oziemczuk, wychowanek Górnika, zdaniem arbitra był na pozycji spalonej. Gospodarze czekali, aż pojawi się luka w lubelskiej defensywie. Obronę Motoru najczęściej nękał trudny do powstrzymania Prejuce Nakoulma. W 26 minucie najlepszy na boisku \"Prezes” znalazł receptę na pokonanie Łukasza Gieresza, zastępującego Roberta Mioduszewskiego. Gol padł po dośrodkowaniu z rzutu rożnego w wykonaniu Krzysztofa Kazimierczaka i zgraniu futbolówki przez Radosława Bartoszewicza. Strata bramki sprawiła, że Motor musiał zaatakować bardziej zdecydowanie, narażając się na kontry. Wysiłki gości mogły przynieść efekt już w 29 min, kiedy po centrze z rzutu wolnego Marcina Syroki przy piłce znalazł się Michał Maciejewski, ale jego uderzenie głową było minimalnie niecelne. W 36 minucie w dobrej sytuacji przestrzelił Oziemczuk. Po zmianie stron Motor chciał szybko doprowadzić do remisu. Mimo lekkiej przewagi, nie stworzył jednak klarownych okazji, a w 60 min został zastopowany przez Górnika. Lewą stroną boiska przedarł się Nakoulma, ogrywając między innymi Michała Budzyńskiego, i płasko dośrodkował do Rafała Niżnika, a ten precyzyjnym strzałem z około 16 m nie dał szans Giereszowi. Od tego momentu łęcznianie całkowicie panowali nad boiskowymi wydarzeniami, a w 71 min podwyższyli prowadzenie. Z rzutu wolnego dośrodkował Kazimierczak, bramkarz Motoru minął się z piłką, a pozostawiony bez opieki Bartoszewicz dopełnił formalności, mimo strzału z ostrego kąta. Nakoulma jeszcze dwukrotnie mógł zaskoczyć gości. Raz znalazł się sam na sam z Giereszem, jednak za mocno wypuścił piłkę. BRAMKI 1:0 – Nakoulma (26), 2:0 – Niżnik (60), 3:0 – Bartoszewicz (71). SKŁADY Górnik: Giertl – Tomczyk, Wallace, Klajda, Kazimierczak – Nazaruk (55 Niedziela), Nikitović, Bartoszewicz, Niżnik (76 Kojasević), Nakoulma – Surdykowski (71 Szymanek). Motor: Gieresz – Budzyński, Maciejewski, Żmuda, Kalinowski – Syroka (70 Białek), Lenart, Król, Krystosiak (55 Hempel) – Popławski – Oziemczuk (84 Sadowski). Żółte kartki: Niżnik, Kojasević (G) – Maciejewski (M). Sędziował: Marcin Roguski (Warszawa). Widzów: ok. 4 tys.

Powiązane galerie zdjęć:


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama