Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

III Liga: Zadyszka Stali Poniatowa, powrót Marcina Nowaka?

Na początku sezonu wydawało się, że piłkarze Stali Poniatowa będą w stanie powalczyć o miejsce w ścisłej czołówce tabeli.
Jednak później w grze drużyny Henryka Kamińskiego coś się zacięło. W wrześniu \"żółto-niebiescy” wywalczyli tylko cztery punkty, a październik zaczęli od porażki 0:3 z Izolatorem Boguchwała. Poniatowianie zagrali słabo i już po 13 minutach zasłużenie przegrywali 0:2. Ale to i tak był najniższy wymiar kary, bo w pierwszej połowie rywale zmarnowali dwie stuprocentowe okazje na podwyższenie wyniku. Po zmianie stron goście byli już trochę groźniejsi, jednak to Izolator zaliczył trzecie trafienie. Jakby tego było mało, w najbliższych kolejkach gracze Stali zmierzą się z silnymi rywalami: Avią Świdnik i Spartakusem Szarowola. – Na pewno nie będzie łatwo, ale będziemy walczyć. Szykuję kilka zmian w ustawieniu drużyny, dodatkowo będzie z nami trenował napastnik z drugiej drużyny Karol Czajka, bo w ataku potrzebna jest świeża krew – mówi trener Kamiński. Dobra wiadomość dla kibiców i szkoleniowca z Poniatowej nadeszła też od Marcina Nowaka. 31-letni zawodnik powinien wrócić do gry po kontuzji i wzmocnić siłę defensywną. Problemem Stali jest jednak graczy zza wschodniej granicy, bo Jewgienij Szyman i Aleksander Omeljanow nie spełniają oczekiwań. Obaj późno dołączyli do drużyny i widać, że nie są odpowiednio przygotowani do sezonu. Nie pomagają też oczywiście problemy z wypłatami i, co za tym idzie, kiepska atmosfera w drużynie. Ostatnio do klubu z Poniatowej dotarła też informacja z PZPN, który domaga się przelania 50 tysięcy złotych. Wcześniej sprawę zaległości finansowych do piłkarskiej centrali oddał także Piotr Wilawer, który koszulkę Stali zakładał przez pół sezonu. W najbliższych dniach o \"palących” problemach będą rozmawiać działacze Stali. – Szykujemy takie spotkanie, na którym zastanowimy się, co robić dalej. Czy myślimy o zmianie trenera? Usiądziemy na spokojnie, porozmawiamy i zobaczymy, co z tego wyjdzie. Jeżeli chodzi o zaległości dotyczące PZPN, to najpierw musimy wszystko dokładnie sprawdzić, ponieważ są to stare sprawy – przekonuje prezes Andrzej Makolągwa.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama