W czwartek kilka minut po godz. 13, otwarty został nowy odcinek al. Solidarności i fragment trasy S-17 między węzłami Jastków i Lublin Sławinek. Do końca października sukcesywnie otwierana ma być obwodnica miasta, którą pojedziemy od Felina aż do Sławinka
Dominik Smaga
25.09.2014 16:26
- Ta droga daje nam to, co ma Wrocław, Poznań i Łódź, czyli dogodny układ komunikacyjny do obsługi biznesu i turystów - mówi prezydent Lublina Krzysztof Żuk. Ale do kompletu brakuje jeszcze obwodnicy, która - z dużym poślizgiem - otwarta ma być jeszcze tej jesieni.
Najpierw otwarty ma być odcinek od węzła Lublin Felin do węzła Lublin Rudnik, co ma nastąpić za jakieś dwa-trzy tygodnie. Tak przynajmniej mówiła w czwartek dyrektor lubelskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Całe miasto od północy da się okrążyć wtedy, gdy otwarty będzie brakujący fragment tej drogowej układanki: od Rudnika do Sławinka. Kiedy to nastąpi? - Planujemy, że do końca października - mówi Anna Wysocka, dyrektor oddziału GDDKiA.
Cały artykuł w piątek w papierowym wydaniu Dziennika Wschodniego
Komentarze