Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

IV liga: Zwycięstwa Cisów, Unii i Orionu. Remis w Biłgoraju

Piłkarze Cisów nareszcie przełamali fatalną serię porażek. Po zaciętym meczu nałęczowianie pokonali wczoraj łukowskie Orlęta. Dzięki temu opuścili przedostatnie miejsce w tabeli.
Obie drużyny przystępowały do tego spotkania w diametralnie różnych nastrojach. Gospodarze przygnębieni serią sześciu porażek z rzędu, zaś goście uskrzydleni trzema kolejnymi zwycięstwami. Jedni i drudzy zakończyli jednak w tym meczu swoje passy. Przez pełne 90 minut padał deszcz co utrudniało obu ekipom płynną grę. Lepiej w tych warunkach czuli się gospodarze, którzy w 23 min objęli prowadzenie. Obrońca Orląt Sebastian Izdebski sfaulował w polu karnym Pawła Kadłubowskiego zaś pewnym egzekutorem „jedenastki” był Arkadiusz Perduta. Niewiele później goście wyrównali po rzucie wolnym z ponad 30 m. Piłka uderzona przez Piotra Ozygałę rykoszetem wpadła do bramki Marcina Kruka. Druga połowa zaczęła się dla gospodarzy fatalnie, bo stracili bramkę i zamiast radości na ich twarzach znów zapanował smutek. Na ich szczęście taki stan nie trwał długo. W ciągu zaledwie ośmiu minut nałęczowianie zdobyli aż trzy gole. – Pogoda zrobiła swoje, piłka była śliska to i strzały były w cenie – komentuje Andrzej Depta, trener Cisów, przyznając że drugą odsłonę jego piłkarze zaczęli niemrawo. – Dopiero gol Dominika Malesy sprawił, że złapaliśmy drugi oddech, a Orlęta zaskoczone takim obrotem sprawy stanęły – dodaje. Łukowianie walczyli do samego końca, ale wystarczyło to jedynie na jedną bramkę Łukasza Kiryło. – Zwycięstwo było nam bardzo potrzebne, bo byliśmy w dołku. Orlęta to wysoki zespół a z takimi ciężko nam się gra. Nasza ambicja i wola walki zostały jednak nagrodzone – cieszy się Depta. Cisy Nałęczów – Orlęta Łuków 4:3 (1:1) Bramki: Perduta (23 z karnego), Malesa (58), Dudek (60, 66) – Ozygała (35), Gaj (53), Kiryło (87). Cisy: Kruk – Zgierski, Lenartowicz, Perduta, Plewiński, Kamiński, Malesa, Tupaj (75 Paluch), Dudek (79 Gieroba), Adamczyk, Kadłubowski (87 Depta). Orlęta: Sych – Izdebski (74 Gryczka), Ozygała, Wysokiński, Szlaski, Fortuna (68 Agafonovs), Sudowski (68 Grula), Wryk, Matuszewski (76 Fadiejew), Kiryło, Gaj. Żółte kartki: Malesa (C) – Wryk, Szlaski, Izdebski, Gaj (O). Sędziował: Konrad Kostrubała (Zamość). Widzów: 200. Piłkarze Sparty po raz pierwszy raz w tym sezonie podzielili się punktami z rywalem. Do tej pory grali bezkompromisowo notując pięć zwycięstw i cztery porażki. Wczorajszy mecz w Biłgoraju również o mały włos nie zakończył się porażką zespołu z Rejowca Fabrycznego. Remis na dziesięć minut przed końcem uratował dla gości Sebastian Kwiatkowski. Z kolei wcześniej gola dla Łady strzelił Tomasz Garbacz. To już szóste trafienie tego piłkarza w tym sezonie dzięki czemu wysunął się na pierwsze miejsce w klasyfikacji najlepszych strzelców IV ligi (na równi z Piotrem Gałkowskim z Unii). – Losy meczu na naszą korzyść mógł przechylić jeszcze w pierwszej połowie Mateusz Adamiec, ale nie wykorzystał dobrych okazji – uważa Marek Jankowski, kierownik drużyny z Rejowca Fabrycznego. Łada Biłgoraj – Sparta Rejowiec Fabryczny 1:1 (0:0) Bramki: Garbacz (54) – Kwiatkowski (80). Łada: Paczos – Krzyszkowski, Kukiełka, Onkiewicz, Fulara, Skrzypek, Komosa (74 Zarzycki), Blicharz, Rozwadowski, Zarczuk, Garbacz. Sparta: Kurzepa – Kwiatkowski, Machnikowski, Wojciechowski, T. Rossa, Chybiak (57 Kozioł), Lasota (52 Nowiński), M. Adamiec (80 Mazurczak), Ziarkowski, Boniecki, Ł. Kiejda (88 Świr). Żółte kartki: T. Rossa, Kozioł (S). Czerwona kartka: Kozioł (Sparta, 80 min, za drugą żółtą). Sędziował: Jacek Walczyński (Lublin). Widzów: 200. Piłkarze beniaminka ze Szczebrzeszyna wracali wczoraj do domów w smutnych nastrojach. Zawodnicy trenera Krzysztofa Rysaka przegrali bowiem w Bełżycach aż 0:8. Tym samym pobili niechlubny rekord tego sezonu w liczbie straconych bramek w jednym meczu. Do tej pory dzierżył go Hetman Żółkiewka, który uległ Ładzie Biłgoraj aż 0:7. – Ten wynik to i tak najniższy wymiar kary, bo byliśmy o klasę lepsi – przekonuje Krzysztof Łopoka, kierownik drużyny z Bełżyc. – Sam Karol Strug mógł strzelić jeszcze trzy bramki – dodaje. Gospodarze zdemolowali beniaminka, mimo że nie wystąpili w najsilniejszym zestawieniu. Po ostatnim meczu w Łukowie ze składu wypadli Wojciech Boniaszczuk, Robert Czępiński oraz bracia Maciej i Michał Winiarscy. To jednak nie stanowiło żadnego problemu dla unitów. Wręcz przeciwnie. Dzięki temu szansę gry otrzymali juniorzy Mateusz Wójtowicz i Marcin Stochmalski. Unia Bełżyce – Roztocze Szczebrzeszyn 8:0 (4:0) Bramki: Gałkowski (5, 22, 23), Gołociński (16), Strug (51), Cioch (56), Zieliński (65), Paweł Lipiec (88, samobójcza). Unia: Kurzępa – Zieliński, Gorgol, Cioch, Jezierski (65 Stochmalski), Gołociński, Sidor (65 M. Wójtowicz), Samolej (80 Kamiński), Walęciuk, Gałkowski (70 Gołofit), Strug. Roztocze: Sobolewski – Rysak (56 Sachadym), T. Bielec (46 Sowa), Paweł Lipiec, Wachowicz, Kuźma (46 Misiarz), Duda, Antoszek, Piotr Lipiec, Lipski (46 Bździuch), D. Bielec. Żółta kartka: Duda (R). Sędziował: Leszek Kurowski (Biała Podlaska). Widzów: 200. Orion wygrał już siódmy mecz w tym sezonie i jest nadal w ścisłej czołówce tabeli. Wynik meczu został ustalony już w pierwszej połowie. Najpierw gola dla niedrzwiczan strzelił z rzutu karnego Piotr Kucharski. Faulowany w polu karnym był Tomasz Kura. Z kolei w ostatniej minucie prezent od Tomasza Szarowskiego otrzymał doświadczony Andrzej Gutek, który przelobował Artura Kielarskiego. – Karny dla Orionu był trochę na wyrost – uważa Tadeusz Rząd, kierownik Janowianki. – Po tej sytuacji my zaatakowaliśmy i Łukasz Piecyk był sfaulowany w polu karnym, ale tu już sędzia nie podyktował jedenastki. Co prawda walczyliśmy do końca, dobre sytuacje miał Andrzej Wachowicz, ale nie udało się nic strzelić – dodaje. Orion Niedrzwica – Janowianka Janów Lub. 2:0 (2:0) Bramki: Kucharski (14, z karnego), Gutek (45). Orion: Jaśkowiak – P. Gorczyca, Golisz, Kosidlak, Olko, Witek (63 Szymuś), Piwowarski, Kucharski (64 Boguszewski), M. Gorczyca (75 Feliński), Gutek, Kura. Janowianka: Kielarski – Oczkowski, Sobótka, Szarowski, P. Sadowski (65 Szczecki), Firosz, Duda, Wachowicz, Chmiel, P. Bielak, Piecyk. Żółte kartki: Kura (O) – Sadowski, Duda, Szarowski (J). Czerwona kartka: Szarowski (Janowianka, 90 min, za drugą żółtą). Sędziował: Daniel Osiński (Lublin). Widzów: 150.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama